poniedziałek, 8 kwietnia 2019

"Hush" E.K. Blair

"Hush" E.K. Blair, Tyt. oryg. Hush, Wyd. Niezwykłe, Str.

"Serce to broń, która, jeśli nie zostanie odpowiednio wyćwiczona, może zniszczyć swojego właściciela."

Miłość potrafi być niebezpieczna. Zagrażająca życiu, czyhająca na najlepszy moment by zaskoczyć. Nie zawsze jest urocza. Nie bywa też słodka co potwierdza E.K. Blair w swojej powieści.

"Hush" to trzeci tom trylogii zamykający całą serię. Spodziewać by się można po nim zatem wielkich wybuchów i masy przeróżnych niespodzianek, biorąc pod uwagę przede wszystkim wydarzenia z wcześniejszych tomów. Blair postawiła na nietypowość, pomysłowość i oryginalność w swojej historii trzymając się tego konsekwentnie do samego końca. Pierwszy tom mnie oczarował, drugi dodał pewności, że finał będzie ognisty i... faktycznie tak było. Spodobało mi się zakończenie losów bohaterów, jeśli w tym przypadku to odpowiednie słowo.

Jeśli nie czytaliście wcześniejszych tomów od razu odsyłam do nadrabiania zaległości. Jestem fanką czytania całych serii w ciągu chronologicznym chociaż w praktyce różnie mi to wychodzi. Tutaj jednak seria ma jeden konkretny motyw przewodni kontynuowany przez wszystkie części, więc nie byłoby sensu rozpoczynać w połowie. Lub jeszcze gorzej - od końca. Chodzi bowiem o element zaskoczenia, nietypowość fabuły, która swoją oryginalnością przekonała mnie do projektu Blair i dlatego chętnie za nim podążałam. Uwielbiam powiew świeżości, coś co zrywa schematy a właśnie to dostałam w tej powieści - inność, która okazała się nie tylko atrakcyjna, ale i piekielnie mroczna.

To właśnie nietuzinkowy klimat powieści ma tutaj największy głos. Prowadził mnie od początku do samego końca w poczuciu sekretów, tajemnic, potrzeby zemsty. Mrok, ciemność, ból, wszystko co złe w człowieku ujrzało światło dnia za sprawą thrillera mocno konkurującego z romansem między głównymi bohaterami. Piękno uczucia, które przecież powinno burzyć mury i dawać nadzieję zatopiło się w okrucieństwie ludzkiej natury nie rzadko szokując mnie treścią czy czynami bohaterów. Nie mogę zbyt wiele zdradzić jeśli chodzi o finał przygód Elizabeth i Declana.

Jak potoczyły się losy bohaterów? Czy ich skrajne decyzje w końcu przestały szokować? Jak to wszystko się zakończy? W mojej głowie pojawiało się mnóstwo pytań, ale im dalej w fabułę tym mniej byłam pewna zakończenia, które ja wybrałam dla bohaterów. Blair kompletnie mnie zaskoczyła zmianą biegu akcji (czy coś mnie tu jeszcze zdziwi?) serwując zupełnie inne konsekwencje działań. Spodobała mi się ta pomysłowość, ta ostatnia zwodnicza siła mroku wciąż otaczająca Elizabeth, która przecież przeszła niewyobrażalne piekło. Polubiłam także pozostałe postacie, także te drugoplanowe, które przekonały mnie do swoich decyzji i działań, więc nie miałam problemu z zaakceptowaniem ich wiarygodności.

"Hush" to moc mroku, jakiej jeszcze nie było. Ryzykowna, zaskakująca, bardzo pomysłowa - właśnie taka jest seria E.K. Blair i właśnie za to ją uwielbiam! Mroczny thriller z intensywnym odniesieniem do romansu wywołał we mnie lawinę sprzecznych emocji a to przyjemność, której zawsze doszukuję się w literaturze. Doskonałe zakończenie losów niebanalnych bohaterów sprawiło, że na pewno długo nie zapomnę o tej historii!

5 komentarzy:

  1. Kolejna ciekawa seria tylko czasu brak ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie sięgnę. Jakoś ta seria do mnie nie przemawia.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsza część bardzo mi się podobała, więc po dwie pozostałe, na pewno również sięgnę. 😊

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dla mnie... Niestety :(

    Pozdrawiam,
    Lady Spark
    [kreatywna-alternatywa]

    OdpowiedzUsuń