czwartek, 24 października 2019

"Akademia Pennyroyal. Cienie kadetek" M.A. Larson

"Akademia Pennyroyal. Cienie kadetek" M.A. Larson, Tyt. oryg. The Shadow Cadets of Pennyroyal Academy, Wyd. Mamania, Str. 368

"- Tak mi przykro - powiedziała. - Takie życie..."

Evie, główna bohaterka cyklu Larsona udowodniła wszystkim swoją siłę i odwagę. Dzięki tamu przyjęto ją do elitarnego grona uczniów Akademi Pennyroyal, w której będzie mogła pobierać niezbędną naukę. Jeszcze do niedawna nikt nie chciał mieć z dziewczyną nic wspólnego, teraz - wszyscy chcieliby się z nią przyjaźnić. Tylko czy takie znajomości wpłyną dobrze na dziewczynę?

Rzesze nowych uczniów wypełniły mury Akademii po spektakularnym zwycięstwie Evie. Dziewczyna wychowywana przez smoki musiała zmierzyć się z wiedźmami, by móc odnaleźć swoje miejsce pośród szkolonych księżniczek. Nikt nie dawał jej szans na wygarną - a jednak osiągnęła zamierzony cel. Tylko co teraz? Dziewczyna jest już na drugim roku, ale to jedynie złudna chwila bezczynności, bo w powietrzu już wisi kolejna przygoda.

Seria M.A. Larsona to wielka przygoda, wymieszana z pędzącą akcją i czarodziejskimi zwrotami akcji. Nie da się przy tej książce nudzić, niezależnie od wieku czytelnika. Przewracając każdą kolejną stronę zastanawiałam się jak to jest, że mimo mojego dorosłego już wieku zachwycam się przygodami fantastycznymi w krainie wiedź i księżniczek. Czyżby właśnie te drugie tak pozytywnie na mnie wpływały? Nie jestem pewna, bo okazało się, że księżniczki, które znaliśmy do tej pory wcale nie są takie urocze i dostojne. Choćby teraz, na oczach Evie napadają na bezbronną kobietę i nikt nie interweniuje. Bo niestety nikt nie wierzy dziewczynie. A przecież prawda jest zawsze mile widziana, czyż nie tak?  Humor w tej powieści subtelnie otula czytelnika i nie pozwala mu opuścić fabuły do samego końca, ale tak naprawdę to przepełniona przygodami akcja jest tutaj największym atutem.

Autor zebrał w jedno podstawowe wartości - przyjaźń, która ujawnia się w najmniej spodziewanych momentach. Walkę dobra ze złem, gdzie zło wyraźnie wytycza nam granice. Szczęście w nieszczęściu, gdy przychodzi walczyć z kolejnymi problemami. To sprawia, że książka jest ciekawa i niezwykle wiarygodna, choć przecież akcja rozgrywa się na przestrzeni magicznego świata. A jednak czarownice, pokręcone księżniczki, smoki i inne stwory towarzyszyły nam od zawsze. Może właśnie te stworzenia stawiają książkę w pozytywnym świetle?

Trudno odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie, bo pozytywnych elementów w tej powieści jest całe mnóstwo. Kontynuacja to lektura doskonale pasująca do pierwszego tomu - tyle samo dobrych przygód i wyjątkowych bohaterów. Nie spodziewałam się, że z zapartym tchem będę śledziła kolejną przygodę Evie, a właśnie tak się stało - trzymałam za nią kciuki do samego końca. To bardzo pomysłowa i dobrze napisana historia, od której mogliby się uczyć niejedni pisarze fantasy. Polecam!

5 komentarzy:

  1. Cała ta seria wydaje się interesująca.

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka by mnie skusiła a z recenzji wynika że może mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie śpieszy mi się, żeby poznać tą serię.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem, że to nie jest pierwszy tom? Nieważne, i tak mnie zaintrygowałas swoją recenzją. Poszukam więcej informacji o tym cyklu i postaram się z nim wkrótce zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń