czwartek, 6 stycznia 2022

"Dolina jezior" Aneta Maśluk

"Dolina jezior" Aneta Maśluk, Wyd. Novae Res, Str. 468

Czasem trzeba stracić wszystko, by zrozumieć, czym jest prawdziwe szczęście.


O życiowych rozterkach i złamanym sercu w obliczu pięknych widoków. Aneta Maśluk zabiera nas w sam środek historii, w której wszystko może się wydarzyć a wyobraźnia czytelnika działa na wysokich obrotach.

Na początku byłam dość sceptycznie nastawiona, ponieważ pierwsze wrażenie sugerowało, że będzie to powieść podobna do tej, którą czytałam już wcześniej, innej, zagranicznej autorki. Podobna okładka, opis również sugerujący wykorzystany już wcześniej motyw, jednak już pierwsze strony rozwiały moje wątpliwości, ponieważ to zupełnie inna, odrębna, niezależna historia, która opowiada o losach sympatycznej bohaterki.

Autorka przede wszystkim przekonuje do siebie czytelnika miejscami jakie opisuje. Natalie Braun młoda bizneswoman z Zurychu porzuca dotychczasowe życie, które nie przyniosło jej szczęścia i przenosi się do rodzinnej miejscowości u podnóża szwajcarskich gór, by odnaleźć w życiu sens i równowagę. Dzięki temu czytelnik wraz z Natalie może spędzić wspaniałe chwile w bardzo malowniczej (i trafnie przedstawionej) miejscowości, która ma mnóstwo uroku. I tak jak zamierzała Natalie, odzyskuje utracone piękno, spędza czas z przyjaciółmi i uczy się tego co najważniejsze, chociaż oczywiście nie obejdzie się bez problemów i potyczek z podstępnym losem, ale o tym już przeczytacie w lekturze, która nadaje się idealnie jako wybór po ciężkim dniu.

Przyjemna w odbiorze, z sympatycznymi bohaterami na każdym planie, typowo obyczajowa, ale sięgająca również po wątki romantyczne powieść Anety Maśluk to bardzo przyjemne literackie zaskoczenie. Wraz z bohaterką poznawałam prawdę o życiu, uczyłam się chwytać chwilę, doceniać to co ma się pod ręką oraz poznałam wspaniałych przyjaciół a to wszystko przyprawione zostało skrajnymi emocjami, gdy do historii wdarł się tajemniczy mężczyzna i namieszał w życiu Natalie. Ale właśnie to było potrzebne! Takie tupnięcie nogą, udowodnienie, że to co przychodzi nieplanowane, czasami zostaje na dłużej i jest dla nas najlepszym rozwiązaniem.

"Dolina jezior" to propozycja dla wszystkich fanów powieści obyczajowych, które porywają od pierwszej do ostatniej strony. Napisana lekkim i bardzo plastycznym, obrazowym stylem, pozwala czytelnikowi w pełni skupić się na rozgrywanych wydarzeniach, oderwać myśli od codziennych problemów i poznać przygody bardzo sympatycznej bohaterki. Spędziłam miłe chwile w towarzystwie książki Anety Maśluk dlatego myślę, że wielu z Was również ją doceni.

5 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie powieści obyczajowe. Jestem jak najbardziej na tak!

    OdpowiedzUsuń
  2. Na starcie zakochałam się w okładce...

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczna okładka - coraz lepiej prezentuje się to wydawnictwo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że ta książka mogłaby mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię sięgać po thrillerach po obyczajówki. Tu już sam tytuł jest przepiekny i zachęca do sięgnięcia po lekturę. Teraz czytam, po Twojej rekomendacji, "Cała prawda o miłości". Wspaniała!

    OdpowiedzUsuń