niedziela, 9 października 2022

"Any Border. Tom II" Gabriela L. Orione

"Any Border. Tom II"
Gabriela L. Orione, Wyd. Novae Res, Str. 424


Miłość nie zna granic, a prawdziwe szczęście niejedno ma imię.


Gabriela L. Orione długo trzymała nas w napięciu przed oddaniem w nasze dłonie kontynuacji serii Any Border, ale czas oczekiwania został wynagrodzony przez wydarzenia w pełni dopracowane, wciągające i bardzo romantyczne. Okazało się bowiem, że autorka nie osiadła na laurach serwując nam przemyślaną powieść, która bije poprzedniczkę na głowę.

Lekki styl autorki zabiera nas po raz kolejny w dość niebezpieczną podróż wystawiającą bohaterów na wielką próbę. Jednak, by zrozumieć całokształt odsyłam Was najpierw do lektury pierwszego tomu, ponieważ to tam autorka wyraźnie zaznacza aktualną sytuację głównej bohaterki. Kontynuacja nie cofa się wstecz, nie wyjaśnia szczegółowo tego co było, co dla mnie jest akurat dobrym podejściem, ponieważ nigdy nie byłam fanką powielania ostatnich wydarzeń przez pół książki. 

Ponownie wkraczamy do życia Anastazji, która zdecydowanie wydoroślała a jej decyzje stały się bardziej przemyślane. Mama bliźniaków musiała wykazać się bacznym obserwowaniem otoczenia i analizowaniem podejmowanych decyzji co wpłynęło na aktualny przebieg wydarzeń, ponieważ kontynuacja stała się bardziej zagmatwana i wymuszająca na kobiecie konkretne działania. Anastazja mając u swojego boku Giorgio mimo wszystko wciąż nie mogła czuć się w pełni bezpieczna a ich odmienne podejście do pewnej sytuacji wywróci wszystko do góry nogami. I nawet wypracowanie kompromisu na niewiele się przyda, gdy w życie bohaterów wkroczy kolejny chaos.

Powieść utrzymana jest dokładnie tak jak jej poprzedniczka - w klimacie subtelnego erotyzmu, który jednocześnie nie żałuje nam łóżkowych scen. Nie są one jednak na tyle intensywne, by wpłynęły na odbiór całej fabuły, która dodatkowo może pochwalić się innymi, pobocznymi motywami. Autorka postawiła na mocniejsze rozbudowanie relacji Any i Giorgia a także ich niełatwej życiowej ścieżki co niestety wprowadziło na scenę kilka zaskakujących momentów budzących w zaangażowanym czytelniku rozpacz z tak poprowadzonej akcji. Muszę jednak przyznać, że dzięki temu historia nabrała pazura a jej dynamika od razu wskoczyła na wyższy poziom, przez co z zaskakującą szybkością przeczytałam drugi tom tej romantycznej serii.

"Any Border. Tom II" to lektura dla wszystkich poszukujących mocniejszych wrażeń w romantyczno-erotycznym gatunku. Historia pomysłowa, dobrze napisana, dająca do myślenia i - co zaskakujące - poruszająca konkretne wartości. Poza samą miłosną relacją wyczytać możemy bowiem o lęku przed podejmowaniem trudnych decyzji, poszukiwaniu własnego miejsca w świecie czy dążeniu do poczucia bezpieczeństwa, które przecież należy się każdemu z nas. Po przeczytaniu pierwszego tomu warto mieć kontynuację pod ręką.

2 komentarze: