niedziela, 6 listopada 2022

"Kokainowa księżniczka" Klaudia Kardas

"Kokainowa księżniczka" Klaudia Kardas, Wyd. Novae Res, Str. 300


Nocą życie jest piękniejsze.


W życiu każdego z nas przychodzi czas na zmiany. Tylko czy na pewno jesteśmy przygotowani na intensywny obrót wydarzeń? A może chodzi właśnie o to, by monotonię przełamać pikanterią oraz nieprzewidywalnością? 

Klaudia Kardas zabiera nas w intensywną, miejscami toksyczną podróż, która opiera się na skrajnych emocjach. Przyznaję, że z ciekawością przerzucałam kolejne strony jej powieści, ale nie znalazłam jednocześnie wspólnego języka z główną bohaterką, która okazała się moim całkowitym przeciwieństwem. Właśnie to jednak namówiło mnie na tą nietypową przygodę, ponieważ otworzyły się bramy do innego świata: uzależnień, nocnych klubów i zbyt pochopnie podejmowanych decyzji.

Natalia sporo w życiu przeszła, więc postawiła na zmiany. Z dumnie podniesioną głową przeniosła się nad ukochane morze, by zapomnieć o toksycznym związku i spróbować odetchnąć pełną piersią. Nie spodziewała się, że życie znajdzie dla niej nową drogę jako menadżerki nocnego klubu, która pokusi się o wkroczenie do mrocznego świata. W jej życiu zawita kokaina, alkohol i przypadkowe znajomości, więc nie możemy mówić, że uciekła w lepszą stronę, bo w pewnym momencie popadła w sytuację z której wydawało się, że nie ma wyjścia. Ciężko się na to patrzyło, bo przecież staramy się doszukiwać w bohaterkach samych pozytywów, ale na szczęście przyszedł taki moment, że Natalia przejrzała na oczy.

Fabuła jest dość intensywna, przesycona erotyzmem, magnetyzmem, poczuciem wolności a nawet subtelnym szaleństwem. Dużo się dzieje, bohaterka sama nie jest do końca pewna, którą ostatecznie drogą podążać, ale to napędza akcję, sprawia, że zagęszczają się wydarzenia skutecznie przeganiające nudę. Pojawiło się kilka zbyt ciężkich przejść pomiędzy motywami, historia była mniej plastyczna niżbym tego po niej oczekiwała, ale z drugiej strony główna bohaterka wkroczyła do świata, który pełny był kantów i wystających elementów wodzących na pokuszenie oraz mogących zrobić krzywdę, więc w jakiś sposób to wszystko się ze sobą dobrze połączyło.

Lekka, ciekawie napisana, pozwalająca wyruszyć na nocną eskapadę po klubach "Kokainowa księżniczka" to książka, która budzi skrajne emocje. Jedni będą zadowoleni z takich intensywnych wrażeń, drudzy być może zauważą, że Natalia przypomina czasami antybohaterkę, ale aby to ocenić polecam samemu zmierzyć się z lekturą. Dla mnie była to ciekawa przygoda i przyznaję, że bardzo chętnie poznam Wasze opinie na jej temat.

3 komentarze:

  1. Jeszcze nie jestem pewna, czy przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię takie skrajne emocje, więc zapisuję sobie tytuł tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zastanowię się jeszcze nad tą książką, a na razie mam co czytać.

    OdpowiedzUsuń