środa, 15 marca 2023

"Upadek" Penelope Douglas

"Upadek" Penelope Douglas, Tyt. oryg. Falling Away, Wyd. Niezwykłe, Str. 408


Historia K.C. Carter – przyjaciółki Tate z Dręczyciela.


Penelope Douglas wie jak rozpalić zmysły. Jej powieści przepełnione są emocjami a bohaterowie zachwycają pasją oraz zaangażowaniem we wszystko co ich otacza. Seria Fall Away to jedna z ciekawszych historii romantycznych jakie wpadła mi w ręce, dopracowana, dobrze rozegrana a przy tym niesamowicie płomienna. 

W przypadku tej części chronologia nie jest szczególnie wymagana, ale mimo wszystko polecam zacząć od początku jeśli jeszcze nie mieliście okazji poznać pióra Douglas. Występują tutaj bohaterowie, którzy zmieniają się co prawda planami i raz pojawiają się w tle, by kiedy indziej stanąć na głównej scenie, ale to wszystko jest zmyślnie zaplanowane i rozpracowane tak, by łączyło się w jedną, konkretną całość. W dodatku warto od początku śledzić serię, ponieważ pełna jest ona emocji, również tych trudnych, ponieważ sięga do niełatwej przeszłości wszystkich bohaterów.

K.C i Jaxon to mieszanka wybuchowa, ale muszę również przyznać, że od samego początku nie było im łatwo. Autorka zrzuciła na nich najcięższe piętno i otoczyła ich demonami przeszłości, które nie chciały dać o sobie zapomnieć. Tym sposobem trudno było mi patrzeć na to co dzieje się w ich sercach, na to jak walczą z sobą, żeby nie poddać się uczuciu, które może ich do końca zniszczyć. A jednak chemia była mocna i przyciągała ich do siebie niczym magnes. Ona przez jeden błąd wróciła w rodzinne strony, on był tutaj cały czas, ale bardzo się zmienił. Czy lata rozłąki nadszarpnęły ich relację? A może przeciwnie, pokazały, że czas nie ma dla nich żadnego znaczenia?

Trudna to była opowieść i bogata w wiele skrajnych emocji. Autorka stworzyła pełnowymiarowych bohaterów z pełną ich historią, jednak nie łatwa była to przeszłość, naznaczona bólem i wyrzeczeniami. Obydwoje żyli w cieniu przeszłości i nie potrafili pójść na przód przez co ciężko się  na to patrzyło choć nie ukrywam, że ogromnie im kibicowałam i trzymałam kciuki, żeby w końcu zrozumieli co liczy się dla nich najbardziej. Penelope Douglas po raz kolejny złożyła więc na nasze dłonie przejmujący romans, w którym uczucie odegrało główną rolę a życie napisało dla bohaterów własny scenariusz.

"Upadek" to kontynuacja, która chwyta za serce. Trudno powiedzieć, który tom z całej serii urzekł mnie najbardziej, ponieważ wszystkie mają w sobie coś wyjątkowego, ale na pewno całość utrzymana jest na bardzo wysokim poziomie, który wyróżnia fabuły spośród tłumu. Napisać, że jestem zachwycona twórczością Penelope Douglas to jakby nie napisać nic, ponieważ po raz kolejny pozostawiła w mojej głowie przyjemny chaos.

1 komentarz: