Autor: M.J. Arlidge
Tytuł: Ene due śmierć
Tytuł oryginału: Eeny Meeny
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 430
Premiera: 4 marca 2015r.
Kiedy tylko nadarza się okazja sięgam po thrillery zapowiadające mocna fabułę, nieobliczalnych psychopatów i wyścig z czasem. Wszystkie znaki podpowiadały mi, że książka "Ene due śmierć" może wpasować się w te kategorie.
W Southampton dochodzi do serii dziwnych morderstw. Tajemnicza kobieta porywa zawsze parami i daje wybór - zabić lub zostać zabitym. Bez jedzenia, wody i na całkowitym pustkowiu, jedynie z porzuconym pistoletem ludzie są zdolni do wszystkiego. Sprawą zajmuje się Helen Grace i wraz ze swoim zespołem stara się bezskutecznie odnaleźć psychopatę. Kto wygra wyliczankę na śmierć i życie?
"Witaj, Amy. Chcesz żyć? Chcesz czy nie?"
Inspektor Helen Grace jest doskonała w tym co robi. W dodatku ma przy sobie zgrany i lojalny zespół potrafiący szybko poskładać fakty. Jednak Helen ma także za sobą mroczną przeszłość, która wraz z biegiem fabuły jest stopniowo odkrywana. Nie często się zdarza, że pałam sympatią do osób prowadzących śledztwo w kryminałach czy thrillerach. Zazwyczaj nudzą mnie ich wewnętrzne rozterki, a ich życie osobiste nic mnie nie obchodzi. W tym przypadku przyłapałam się na tym, że jednak interesuje mnie co takiego wydarzyło się w życiu Grace. Inspektor ma mocny charakter, nie dopuszcza do siebie nikogo i kieruje się własnymi zasadami - jest wykreowana na wrogą indywidualistkę, a jednak jej postać mieści się w ramach wiarygodności, podobnie z resztą jak wszyscy bohaterowie książki.
Tematycznie książka stawia wysoko poprzeczkę. Zagadka jest od początku do samego końca intrygująca, a całość dobrze rozplanowana. Ciekawość czytelnika rośnie z każdą stroną, a mądrze stopniowana akcja tylko podsyca atmosferę. Pojawienie się psychopaty, który porywa dwójkę osób i więzi ich na odludzi nie byłoby tak intrygujące gdyby nie obrazowość - dość mocnych - scen. Śmiały opis scen z miejsc zamknięcia porwanych osób mocno pobudza wyobraźnię. Dodatkowo sam wybór zawsze jest tragiczny, ale to kto wygra z danej pary zawsze jest zagadką trudną do rozgryzienia. Generalnie nie spotkałam się chyba do tej pory z lepiej zakrojonym psychopatycznym wątkiem.
"Taką cenę musisz zapłacić za wolność. Musisz zabić, by przeżyć."
Zwolennicy "doczytam do końca rozdziału" zakochają się w książce Arlidge - rozdziały są krótkie, kilkustronicowe, przez co czytanie idzie jak burza. Lekki język nie koliduje z szybką akcją, a poza zagadką książkę standardowo odwiedził lekki wątek miłosny i prywatne problemy osób prowadzących śledztwo.
Nie przygotowałam się na to, co przyniosła mi książka "Ene due śmierć". Stawiałam na swobodny thriller z ciekawą fabułą. W rzeczywistości dostałam dawkę szybkiej akcji, przyspieszone bicie serca i wielką niepewność. W dodatku autor bez skrupułów powalił na łopatki moje poczucie bezpieczeństwa. Fanom mocnych wrażeń - polecam.
Ocena: 5/6
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona.

