środa, 6 maja 2015

Deutsch Aktuell 70/2015

Ostatnio mój czas ogranicza się wyłącznie do braku czasu, ale jakimś sposobem udało mi się przejrzeć najnowszy numer DA od deski do deki. Sami wiecie - są priorytety i priorytety ;)

Tradycyjnie przy każdym spotkaniu najpierw wędruję do działu kulturowego, żeby zapoznać się z nowymi propozycjami książkowymi, filmowymi i muzycznymi. Tym razem w roli polecanego filmu wystąpił "Body" dramat, w reżyserii Małgorzaty Szumowskiej. Przyznam szczerze, że dopiero przy tym artykule zwróciłam uwagę na film, bo do tej pory kompletnie mnie nie interesował i obok reklamujących plakatów przechodziłam z czystą obojętnością. Polecana książka niekoniecznie przypadła mi do gustu - "Merci, Udo!" Paul Sahner - to zdecydowanie nie jest mój gust. Biografie i autobiografie znanych osób czytam tylko tych, którzy w pewien sposób mnie inspirują, bądź inspirowali. Muzyka? Chyba tym razem też nie dla mnie - album "Gipfelstrumer" Unheilig. Wokalista ma przyjemny głos, a zespół gra całkiem dobrze, ale mój gust ma swoje własne fanaberie.

Kalendarz na nadchodzące dni i niemiecki humor to standard na kolejnych stronach. Łatwo odnaleźć się w nadchodzących wydarzeniach.

Dłużej zatrzymałam się przy artykule na temat pszczół. Temat niby błahy, ale mało kto mówi o wymieraniu pszczół, o tym, że jest ich co raz mniej i należy o nie dbać z najwyższą troską. W końcu to jedne z najpotrzebniejszych owadów na świecie. Wyobrażacie sobie życie bez pszczół? 

Jeśli macie ochotę poznać osobę Christopha Waltza i jego karierę w Hollywood na pewno zainteresuje Was artykuł poświęcony aktorowi i jego karierze.

Dla miłośników jedzenia znalazł się artykuł o tradycji przepisów przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Aż zrobiłam się głodna!

Ponownie spotkałam się z tradycja Niemiec, sztuką w postaci średniowiecznych obrazów i erą nowożytną, pojawił się artykuł na temat rodzinnych zmian i problemów, podróże oraz nowoczesne technologie. Czyli innymi słowy - coś dla każdego. 

Deutsch Aktuell cenię nie tylko za łatwość z jaką przekazuje obcojęzyczne wiadomości, ale za same informacje, które przybliżają do innej kultury, przedstawiają ciekawostki i wzbudzają duże zainteresowanie. Ciągle utrzymuję, że pomysł na magazyn jest jednym z najlepszych.

wtorek, 5 maja 2015

"Plotka, czyli oparte na faktach" Elizabeth Renzetti

Autor: Elizabeth Renzetti
Tytuł: Plotka, czyli oparte na faktach
Tytuł oryginału: Based on True Story
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Liczba stron: 360

Specyficzne, łamiące wszelkie zasady - nawet te związane z własną godnością - moralne i etyczne, podchodzące do świata na własny sposób bohaterki zawsze zapadają w pamięć.

Augusta Rice zasłynęła w Anglii jako serialowa kelnerka, której osobowość pozostawia wiele do życzenia. Wielu kojarzy ją również z nieprzyjemnych alkoholowych wpadek. Jednak tym razem szczęście uśmiechnęło się do Augusty i za sprawą przypadku kobieta publikuje swoją luźną biografię - a ta osiąga sukces! Jednak ile prawdy w autobiografii wie jedynie ona sama. Więc gdy były kochanek kobiety stanowi zagrożenie i zamierza zdemaskować Augustę czas podjąć radykalne środki. Zatem witaj szeroki świecie! Augusta wyrusza w drogę ku zemście.

"– Chciałabym, ale już tam nie pracuję. Zwolnili mnie.
– Bo nazwałaś mnie starą wiedźmą"

Augusta Price to bohatera której, podejrzewam, boi się sama autorka. Rozbrajająca, pełna nieprzewidywalnych pomysłów, w dodatku z nieustannie towarzyszącym jej pechem. Trzeba przyznać, że jest bohaterką bardzo przebojową i nie boi się świata, ten z kolei doskonale się bawi co krok rzucając jej kłody pod nogi. To świetna zabawa śledzić zmagania Augusta i jej wiecznych problemów. Niesamowite jest to, jak szybko kobieta się podnosi, otrząsa niczym mokry pies i zalicza kolejną druzgocącą klęskę. Determinacja to zdecydowanie jej główna zaleta. Renzetti powołując do życia Augustę, która swoją osobowością zawstydza niejednego cenionego bohatera. Zestawienie Price w duecie z Frances - trzeźwo myślącą, rozsądną kobietą podziałało kontrastowo, ale siła ich przyjaźni jest w stanie burzyć mury. Miło czyta się o dwóch przeciwieństwach, które razem zmieniają się w małe tornado, ale w chwili tego wymagającej stanowią dla siebie solidne podparcie.

Elizabeth Renzetti ma swój specyficzny styl, którym pisze - jednym się spodoba innym nie. Sama znalazłam się gdzieś pomiędzy, ponieważ szczególnie na początku trudno było mi się odnaleźć w jej stylu. Szczególnie, że książka rozkręca się wraz z upływem stron i początek bynajmniej nie zachęca do kontynuowania historii. Na szczęście im dalej w książkę, tym lepiej a im więcej Augusty tym w ogóle nie mogłam się od historii oderwać i nudnawy wstęp odszedł w zapomnienie a styl nagle zaczął mi odpowiadać. I o ile bohaterka wiedzie prym w powieści, to również fabuła jest mocną stroną książki. Główną część stanowią przygody bohaterki, która wyrusza w podróż z Londynu do Kalifornii gotowa zemsty i ciągnie za sobą biedną Frances, ale pojawiają się w tym wszystkim mocniejsze tematy - o tym, jak działa rodzina w chwili uzależnienia, jak straszna bywa bezsilność, jak ważne jest posiadanie przyjaciół. Autorka nawiązuje też do współczesnego tematu świata celebrytów i plotki, która z prędkością światła dociera zawsze w niepowołane ręce. Jak wygląda prawda, ta prawdziwa i wmawiana samemu sobie? O tym wszystkim opowie Wam autorka, ukazując różne podejścia, bez osądu i subiektywizmu.

"– Na litość boską, kochany! – Frances usłyszała jej pisk. – Jest pan całkiem nieźle wytapicerowany."

"Plotka, czyli oparte na faktach" to przyjemna, zabawna i wciągająca historia o szalonej pani Price - której życie zawsze podstawia nogę. Ale to również historia dla osób, które lubią czytać między wierszami, bo pod postacią żartów i dobrej zabawy kryje się prawda o świecie i ludziach. W czasie czytania bawiłam się doskonale, śmiałam w głos i próbowałam rozgryźć jakim cudem bohaterka ma w życiu takiego pecha. Wielka szkoda, że początek okazał się tak mało wciągający. Dlatego niecierpliwych czytelników przestrzegam - książka z czasem się rozkręca, więc bądźcie cierpliwi.

Ocena: 4/6

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka.