środa, 2 września 2015

Ucz się z karteczkami - angielski

Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą, że ogromnie cenię naukę języka poprzez zabawę. Wszelkie kreatywne formy nauki są zawsze mile widziane w moim domowym zaciszu. Dlatego tak bardzo lubię fiszki. 


Wyjątkowo cenię sobie fiszki z serii W Karteczkach, które są nie tylko wykonane z dbałością o szczegóły, ale podnoszą poziom i aspiracje ucznia. Dlaczego? To naprawdę proste. Mimo, że sięgnęłam po angielski dla początkujących, tekst nie jest banalny, nie uczy o pieskach i kotkach, ale pozwala stawiać powolne kroki w konkretnym, podstawowym temacie. 

Atutem fiszek W Karteczkach jest fakt, że naprawdę motywują. Jeśli sięgam po podstawowy program, a wiele słów mi ucieka, to znaczy, że gdzieś się zapomniałam i zaniedbałam kilka dziedzin, prawda? Dlatego stawiając czoła postawie fiszek, choć takiej konkretnej, mam motywację, aby nauczyć się tego co w nich zawarte.

W Karteczkach składa się na rozbudowany zestaw fiszek, które zadowolą nawet najbardziej wymagającego fana:

1. Pudełko ma swoje rozmiary, ale budową jest proste i możliwe do przetransportowania - zapewnia jednocześnie, że we wnętrzu kryje się naprawdę wiele.



2. Wnętrze to nie tylko aż 1000 karteczek z najbardziej popularnymi angielskimi słówkami i zdaniami, ale również kolorowe zakładki do segregowania - informujące które fiszki są już znane, a których należy się jeszcze nauczyć, wolne karteczki do tworzenia własnych fiszek, płyta CD, smycz i etui do transportu fiszek.



3. Na fiszki składają się nie tylko słówka, ale i pełne zdania, które umożliwiają jednoczesną naukę gramatyki. Uważam, że najlepiej uczyć się języka nie tylko na podstawie poprawnego szyku zdań, ale znajomości jak największej ilości słów - bez dużego zasobu wyrazów nie zbudujemy konkretnych zdań. Fiszki nawiązują do różnych tematów, obejmują podstawowe - mniej lub bardziej znane słówka a mądrze zaplanowana budowa zdań umożliwia poznanie wersji polskiej/angielskiej poprzez jeden ruch ręki. 


4. Powtórzę się, ale to dla mnie naprawdę ważne - całość wykonana jest z dbałością o najmniejszy szczegół. Karteczki są trwałe i spokojnie można użytkować je przez długi okres, bo na pewno szybko się nie zniszczą. Pudełko jest stabilne i wykonane z twardego kartonu a całość prezentuje się naprawdę profesjonalnie - nie tylko wizualnie, bo również wewnętrznie!

Tutaj kupicie dla siebie wybrany kurs w wybranym języku. Zapewniam Was, że na pewno nie będziecie żałować. Pamiętajcie, że we współczesnych czasach obcy język jest niezwykle ważny, więc jego naukę należy rozpocząć od wczoraj. Nie zmuszajcie się jednak! Ma to być dla Was wyłącznie dobra zabawa. Z fiszkami, gwarantuję, taka właśnie będzie. 



Odsyłam Was do strony W Karteczkach - KLIK. I profilu Facebook - KLIK.

wtorek, 1 września 2015

Przedpremierowo: "Tease" Amanda Maciel

"Tease" Amanda Maciel, Tyr. oryg. Tease, Wyd. Muza, Str. 335
PREMIERA: 09.09.2015r.

Powieść Amandy Maciel to zainspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia o codziennym życiu z niecodziennymi problemami. Co tak naprawdę kryje się pod fasadą sztucznego uśmiechu? Poznajcie życie licealistów od kuchni.

Sara Wharton ponosi winę za odebranie życia Emmie Putnam. Przynajmniej tak wszyscy założyli. Ona i troje pozostałych licealistów znęcało się psychiczne nad dziewczyną doprowadzając do tragicznego w skutkach rozwiązania - Emma popełniła samobójstwo. Wszyscy odwracają się od Sary i oskarżają za okrucieństwo. Nikt nie pyta jak było naprawdę. Dziewczyna musi odnaleźć sposób by żyć w świecie, który stał się jej największym wrogiem.

"Świat jest pełen fałszywych ludzi."

Sara, narratorka powieści, staje pod gradem oskarżeń i pytań, na które odpowiedzi są z góry zaplanowane. Nikt nie chce poznać prawdy, choć w zasadzie nikt nie chce jej również wyjawić. Życie dziewczyny wywraca się do góry nogami a ta staje twarzą w twarz z mediami i nastawiona wrogo społecznością. Narracja prowadzona przez główną bohaterkę wyjawia wiele skrywanych sekretów, choć tak naprawdę to finał powieści jest największym zaskoczeniem. Sara nie jest postacią idealną, ale potrafi racjonalnie i składnie prowadzić przez fabułę, chociaż w tle wyczuwalne pozostaje nastoletnie myślenie i kierowanie się w życiu nie do końca przemyślanymi zasadami.

Temat tej lektury nie jest łatwy - przemoc w szkole, psychiczne tortury i głęboko skrywane smutki. To zawsze szokuje, niezależnie od tego jak często mogłoby się o tym mówić. Okrucieństwo licealistów potrafi zszokować a wiszący w powietrzu temat samobójstwa nadaje lekturze mocniejszego wydźwięku. Autorka oczami Sary przedstawiła życie nastolatków od kuchni, z ich problemami i przemyśleniami pokazując czytelnikom, że to co widzi się na pierwszy rzut oka nie zawsze jest prawdziwe. Tutaj na pierwszy plan wysuwa się psychologiczna analiza młodzieży, która powoli rysuje portret szkolnego prześladowcy i szokuje ukrytymi za fasadą złudnego uśmiechu emocjami.

Maciel posłużyła się w lekturze typową młodzieżową postawą swoich bohaterów co nie do końca mnie przekonało, ale sprawiło jednocześnie, że historia nabrała większej wiarygodności. Niestety czasami pojawiał się też młodzieżowy slang, który nie jest moją ulubioną stroną młodzieżowych opowieści, ale cieszę się, że nie było tego dużo. Autorka pisze składnie, przejrzyście i lekko, więc historia płynie swoim rytmem. Czasami pojawiały się prześwity naiwności, nieszczególnie skrywanego egoizmu i fałszywej postawy bohaterów, ale czy nie tak właśnie wygląda świat?

"- Nie martw się, kochana - mówi. - Załatwimy to. Ta zdzira nawet nie będzie wiedziała, co i kiedy ją ugodzi."

"Tease" zaskakuje, ponieważ opiera się na prawdziwych wydarzeniach. To co działo się w rzeczywistym świecie zawsze bardziej uderza w czytelników niż fikcyjna opowieść. Debiutancka powieść autorki okazała się dobrą przestrogą i wejrzeniem w głąb licealnych problemów. Mimo, że nie okazała się powieścią perfekcyjną, ma w sobie potencjał, który intryguje i wciąga. Wszystkim odważnym, chętnym poznania historii o samobójstwie prześladowanej nastolatki - polecam. 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Muza.