czwartek, 7 kwietnia 2016

"Śmierć frajerom. Złota maska" Grzegorz Kalinowski

"Złota maska" Grzegorz Kalinowski, Wydawnictwo Muza, Str.540

"Nie cofnie się przed niczym, zrobi wszystko co trzeba."

Książki historyczne często goszczą na mojej półce, ale rzadko potrafią oczarować mnie na tyle, że z wielkim zainteresowaniem wypatruję ich kontynuacji. Powieść Grzegorza Kalinowskiego, fabularno-obyczajowa mieszanka to wyjątek, ponieważ po drugi tom sięgnęłam z niekłamaną przyjemnością.

"Złota maska" to kontynuacja warta uwagi, która utrzymuje poziom pierwszego tomu. Czytelnik ponownie przenosi się do lat dwudziestych, jednak tym razem tłem wydarzeń nie jest jedynie Warszawa. Dzięki powieści Pana Grzegorza zwiedziłam Poznań, Gdańsk, Gdynię, Zoppot i Zakopane. Zajrzałam przy tym za kulisy rożnych światów - od bogatych wnętrz po zapuszczone domostwa i poczułam na własnej skórze prawdę płynącą z tej historii.

Pierwszy raz w tym gatunku nie mogłam nacieszyć się płynącą akcją. Fabuła jest lekka i dynamiczna, zmienia się pod wpływem nastroju bohaterów i tematu fabuły, a mimo to przez cały czas ciekawi i pobudza wyobraźnię. "Złota maska" to kuszenie czytelnika na ciemną stronę mocy, gdzie zaglądamy do świata mrocznych interesów pomagających przetrwać w tych ciężkich czasach, a co zaskakujące, bohaterowie z marginesu społecznego potrafią kierować się szacunkiem do drugiej osoby i znają znaczenie honoru. Tego jednak nie można powiedzieć o tych cenionych i wysoko postawionych, którzy egoistycznie idą naprzód ku władzy, niezależnie od niczego.

Autor powołał do życia barwną historię, w której mamy całą gamę przeróżnych bohaterów - mniej lub bardziej wyrazistych, a akcja płynnie zmienia kierunek od jednego do drugiego. W drugim tomie Wciśle zmienia swoje podejście do sprawy, zakochuje się i marzy o życiowej stabilizacji, która już nie jest taka oczywista. W tle jednak pojawia się tajemniczy prześladowca, nieprzychylna przeszłość i nieodmiennie trudna polityka ówczesnych czasów. Ponownie stanęłam twarzą w twarz z barwnymi bohaterami fikcyjnymi i wiarygodnie przedstawionymi rzeczywistymi postaciami a to wszystko w tle zamieszek, wydarzeń politycznych i przekrętów od których trudno się uwolnić.

"Kłopoty to moja specjalność."

"Złota maska" to dobra kontynuacja o równie wysokim poziomie co "Śmierć frajerom". To książka barwna i wielowymiarowa, pełna zawiłości i wciągająca do przeszłości, która na moment zastępuje obecną rzeczywistość. Takich książek nam potrzeba: mądrych i życiowych, odnoszących się do naszej historii, w których czytelnik naprawdę chce się zatracić.  

Cykl Śmierć frajerom:
Śmierć frajerom | Złota maska

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Muza.

wtorek, 5 kwietnia 2016

Przedpremierowo: "Nie oddam szczęścia walkowerem" Agnieszka Jeż-Kaflik, Paulina Płatkowska

"Nie oddam szczęścia walkowerem" Agnieszka Jeż-Kaflik, Paulina Płatkowska, Wyd. Czarna Owca, Str. 464
PREMIERA: 13 kwietnia 2016r.

Nie od dziś wiadomo, że słowa czasami trudno przechodzą przez gardło i znacznie lepiej jest przekazać swoje uczucia na papierze. W końcu on zniesie wszystko, prawda? A jeśli papier zamienimy na Internet, a listy na e-maile - czy taka relacja również ma szansę przekazać wszystko co istotne?

"Ciekawe, czy to się skończy stertą chusteczek, czy – no właśnie, czym?"

Magda i Jagoda, kiedyś nierozłączne, z czasem zapomniały o sile swojej przyjaźni. Niepozorne spotkanie w sklepie z używaną odzieżą przywróciło pamięć o dawnych czasach i na nowo odbudowało zapomniane relacje. Po latach, ponownie wracają do wspólnego wymieniania trosk i radości, ale już w zupełnie innej formie. Poprzez e-maile relacjonują swoje życie i rozkładają je na czynniki pierwsze, by zrozumieć sens życia, miłości i szczęścia, które chociaż ulotne - należy się każdemu.

Bohaterki mają po trzydzieści kilka lat i wiodą typowe, proste życie - mnóstwo zobowiązań, niezaplanowane problemy, wzloty i upadki. To zwykły świat zwykłych kobiet, które odnalazły się po latach i próbują nadrobić stracone chwile. Wymieniają się wspomnieniami i relacjami z obecnych wydarzeń, a przy tym nie tracą pogody ducha i pozytywnego nastawienia. Zastanawiam się, jak to się stało, że te dwa światy dały się rozdzielić, bo po wymianie korespondencji nie zauważyłam żadnego początkowego dystansu, który powinien się pojawić między osobami, które choć kiedyś się znały, obecnie nie utrzymują ze sobą kontaktu. A w przypadku tych dwóch pań - jakby nie liczyła się rozłąka. Od razu zabrały się do relacjonowania tego co najistotniejsze i kibicowania sobie w codziennych sukcesach. Magda jest zabawniejsza, a Jagoda rozmarzona, ale obie wspierają się na wzajem ze wszystkich sił. I obie potrafią cieszyć się każdą upływającą sekundą, czego naprawdę można im pozazdrościć.

Książka została napisana przez dwie autorki, które poważnie podeszły do swojego zadania. Pokusiły się o napisanie epistolarnej powieści na miarę XXIw., w której tradycyjne listy zastąpiły zwykłe e-maile. A jednak napisały przy tym powieść różniącą się od innych: opowieść zwykłego życia. To naprawdę dobra rzecz, szczególnie dla osób, które nie boją się czytania między wierszami. Łatwiej jest przelać na papier to, co siedzi w naszej głowie, a bohaterki udowodniły, że taka forma kontaktu może równać się zwykłej rozmowie. Można pomyśleć, że skoro w książce zawarte są same listy - czytelnik poczuje się jak intruz ingerujący w cudze sprawy. Nie martwcie się! Magda i Jagoda to przyjazne dusze, które chętnie goszczą w swoim gronie nowych przyjaciół i właśnie dla swoich czytelników tworzą nowe rozdziały historii. Całości dopełnia prosty, nieskomplikowany styl, który nie męczy wielkimi słowami a jedynie zaprasza do świata normalnych ludzi, w którym miejsce mają nie do końca normalne sytuacje. Jakie? Bardzo życiowe. Przekonajcie się sami!

"PS Głupot nie rób.
PS 1. Nie wiem, jakich głupot. Po prostu ich nie rób!"

Ta książka, to smak tego co w życiu liczy się najbardziej. Pokazuje, że nawet szara rzeczywistość, może okazać się zupełnie wyjątkowa, a marzenia - chociaż niewygórowane - mają swoją ponadczasową moc. Pobudza zmysły, zaskakuje siłą przekazu i prostotą formy. To zachwycająca powieść pełna uroków zwykłego życia. Wciąga, bawi i pozostaje na długo w pamięci. To także barwna i wielowymiarowa powieść, która czasami zmusza do chwili refleksji a kiedy indziej wywołuje szczery uśmiech. Właśnie do takich historii wraca się po latach. Wyjątkowa i ponadczasowa - bez dwóch zdań.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca.