środa, 1 grudnia 2021

"Promyczek na święta" Klaudia Bianek

"Promyczek na święta" Klaudia Bianek, Wyd. Czwarta Strona, Str. 360


W grudniu, najbardziej magicznym z miesięcy w roku, wszystko wydaje się możliwe.


Klaudia Bianek porywa nas w sam środek świątecznych wydarzeń okraszonych magią tego ważnego momentu w roku. Opowiada o sile miłości, rodziny oraz ponadczasowych wartości w bardzo ciepły, chwytające za serce sposób.

Autorka już kilkukrotnie pozwoliła nam wierzyć, że potrafi trafnie rozpoznawać ludzkie zachowania i empatia nie jest jej obca. W romantycznych historiach odnalazła się jak nikt inny i wielokrotnie już roztapiała nas pięknymi emocjami. Nie mogło jej więc zabraknąć w gronie autorek, które specjalnie dla czytelników napisały świąteczne powieści i to się sprawdziło - lektura Klaudii jest faktycznie idealnym wyborem na grudniową porę, ponieważ niesie ze sobą wspaniały klimat.

Fabuła powieści bardzo przypadła mi do gustu, ponieważ okazała się swojska, szczera i wiarygodna. Opowiada o Zielonym Zakątku, gospodarstwie agroturystycznym prowadzonym przez Bożenę i Leona Troczów. Właściciele mają u swojego boku Marcelinę, Hanię i Kajetana, którzy zawsze służą pomocą nie tylko im, ale i sobie nawzajem, ponieważ stanowią zgrany duet wieloletnich przyjaciół. To ich wspólne przygody śledzimy, ich wzloty oraz upadki, które wydają się może banalne, ale jakże ważne w życiowych wyborach i pozwalające z innej perspektywy spojrzeć na przyszłość.

Zielony Zakątek to cudowne i urokliwe miejsce. Wspaniale było wraz z bohaterami odkrywać wszystkie jego zakątki i chociaż gospodarstwo pozostało jedynie tłem dla wydarzeń - odegrało w tym wszystkim swoją kluczową rolę. Autorka skupiła się jednak przede wszystkim na kreacji bohaterów składając na nasze ręce postacie takie jak my, które często wahają się i nie wiedzą w którym kierunku podążyć. Jednak, jak to w świątecznych książkach bywa, dużo w tym wszystkim miłości, nadziei oraz pozytywnych chwil, które roztapiają serce czytelnika.

"Promyczek na święta" to pogodna, pełna optymizmu lektura z konkretnym przesłaniem. Opowiada o przyjaźni, miłości oraz życiowych wyzwaniach oraz jednocześnie wprowadza nas w świąteczny klimat. Cieszę się, że mogłam odwiedzić Zielony Zakątek i spędzić czas w tej wyjątkowej, rodzinnej atmosferze. Nie tylko ludzie jednak odegrali tutaj kluczową rolę, ponieważ zwierzęta również otrzymały ważną misję i to wszystko zamknęło się w cudownej opowieści o tym, że każdy zasługuje na drugą szansę.

"Powrót" Nicholas Sparks

"Powrót"
Nicholas Sparks, Tyt. oryg. The Return, Wyd. Albatros, Str. 416


Ukrywający się przed światem lekarz i dwie kobiety, których sekrety zmienią jego życie.


Dziś trudno mi w to uwierzyć, ale kiedyś nie lubiłam książek Nicholasa Sparksa. Uważałam go za nudziarza, przyznaję szczerze. Nie jestem ani fanką "I wciąż ją kocham" ani słynnego "Pamiętnika". Moja miłość do tego autora zaczęła się od "Najdłuższej podróży", najwspanialszej książki jaką kiedykolwiek czytałam, i na szczęście trwa do dziś.

"Powrót", czyli najnowsza książka Sparksa, to niesłychany rollercoaster emocji. Sięgając po lekturę liczyłam na powieść pełną wrażeń i chwytającą za serce, ale chyba nie spodziewałam się, że aż tak mną wstrząśnie. Początek zaczyna się lekko, wręcz boleśnie powoli i nie do końca przez to czytelnik może przygotować się na to co nadejdzie później, ale to właśnie jest w tym wszystkim najlepsze - fabuła i losy bohaterów wkradają się w psychikę bohatera, z każą stroną stają się mu co raz bliższe aż sami nie wiemy kiedy, na własnej skórze czujemy wszystko to co oni.

Historia jest intensywna, chociaż nie nazwałabym jej dynamicznej. Właściwie to żadna powieść autora taka nie jest. Sparks lubi stawiać na emocje, na bohaterów, na wydarzenia, ale przy tym nigdzie się nie spieszy, pozwala nam kosztować się daną sceną, poznać wszystko co w niej najważniejsze i przeanalizować wybory bohaterów. Za to cenię go sobie najbardziej, ponieważ nieustannie czuję się obecna w życiu bohaterów i mam wrażenie, że ich historia jest także moją opowieścią. W dodatku autor pisze bardzo obrazowo i tworzy piekielnie trafne sylwetki bohaterów, budując ich postacie na pełnowymiarowych, świadomych ludzi, jak choćby właśnie głównego bohatera, Trevora.

Trevor Benson nie chciał wracać w rodzinne strony, ale został zmuszony przez wypadek podczas misji wojskowej. Był lekarzem pomagającym rannym, ale sam został dotkliwie poszkodowany. To skłoniło go do powrotu do starej, odziedziczonej po dziadku chaty. Nie spodziewa się jednak, że to będzie dopiero wstęp do zaskakujących wydarzeń. Pozna bowiem Natalie, zastępcę szeryfa, która skradnie jego serce i tak pojawi się przejmujący choć jednocześnie owiany tajemnicą ze strony kobiety wątek romantyczny. A także Trevor zaangażuje się w poszukiwanie prawdy na temat śmierci swojego dziadka a pomoże mu w tym Callie, nastolatka mieszkająca w przyczepie kempingowej. Ich losy nieoczekiwanie się połączą, ale więź okaże się niezwykle silna.

"Powrót" to wspaniała książka. Chwyta za serce, zmusza czytelnika do myślenia i po prostu, rozkochuje w sobie na milion sposobów. Sparks porusza istotne kwestie miłości, przyjaźni ponad wiekiem, poszukiwanie prawdy, niebezpieczeństwo czy porzucenie własnych przekonań, a to wszystko w zawiłej, pisanej samym życiem powieści, która wydaje się nie tylko niesłychanie mądra, ale i ponadczasowa. Uwielbiam ją!