niedziela, 1 stycznia 2023

"Czarny piątek" Alex Kava

"Czarny piątek" Alex Kava, Tyt. oryg. Black friday, Wyd. HarperCollins, Str. 320


Największe amerykańskie centrum handlowe przeżywa prawdziwe oblężenie.


Czy i Wy dajecie się porwać zakupowym szaleństwom w czasie wielkich wyprzedaży? Czy hasło "Black Friday" jest dla Was okazją do nadrobienia zaległości? A może jednak unikacie tematu i wolicie zaoszczędzić? Jedno jest pewne! Po lekturze najnowszej powieści Alex Kava dobrze się zastanowię czy na pewno mam ochotę pojawić się w zatłoczonym centrum handlowym.

Bohaterowie znaleźli się w nieodpowiednim miejscu, nieodpowiednim czasie, ale niestety wszystko było z góry zaplanowane. W szaleństwie zakupów doszło do tragedii jakiej nikt się nie spodziewał. Autorka bardzo sugestywnie pokazała jak okazja wpływa na psychopatę, który ogarnięty żądzą zemsty czy mordu nie myśli o innych a jedynie o sobie. Wszechobecna tragedia i śmierć rozpoczęły więc z przytupem powieść, która ze strony na stronę wydawała się co raz mroczniejsza i bardziej zaskakująca.

Piątek po Święcie Dziękczynienia okazał się trudny dla całej amerykańskiej społeczności. To w tym dniu zamachowcy przeprowadzili samobójczy atak i doprowadzili do śmierci wielu niewinnych ludzi. Agentka Maggie O’Dell szukając dowodów zbrodni na miejscu wybuchu zaczyna rozumieć, że to dopiero początek najtrudniejszego wyzwania w jej karierze. Czy zdąży poskładać wszystkie elementy układanki przed kolejnym atakiem? 

Książki w serii z Maggie O’Dell możecie czytać pojedynczo lub z zachowaniem chronologii. Każda lektura to bowiem inna przygoda a autorka zawsze wystawia nas na dynamiczną akcję i moc atrakcji. Powyższa lektura jest tego najlepszym przykładem, ponieważ nie tylko mierzymy się z dobrze nam znaną sytuacją, bo kto nie biega po centrum handlowym w dni wielkiej wyprzedaży? To co się tutaj rozegrało równie dobrze moglibyśmy przełożyć na realne życie, więc wiarygodność została utrzymana na najwyższym poziomie a dążenie do rozwiązania sytuacji oraz liczne labirynty po drodze odpowiednio zabarwiły wydarzenia.

"Czarny piątek" czyta się jednym tchem. To historia w pełni dopracowana, zaskakująca i mocno wpływająca na wyobraźnię. Autorka nie zwalnia tempa, jest mistrzynią w kreowaniu kryminałów z odpowiednio nakreślonym tłem obyczajowym a co za tym idzie strony praktycznie przewracają się same, bo od książki nie można się oderwać. Jeśli więc szukacie propozycji na leniwe popołudnie - oto najlepsze rozwiązanie. 

"Narodziny bohatera" Jin Yong

"Narodziny bohatera" Jin Yong, Tyt. oryg. Shediao Yingxiong Zhuan, Wyd. Zysk i S-ka, Str. 544


W świecie średniowiecznych Chin, w którym kung fu to magia, a królestwa bezwzględnie walczą o władzę, toczy się batalia o tytuł najlepszego wojownika i rodzi się niezwykły bohater.


Gotowi na niezwykłą, liczącą sobie ponad pięćset stron przygodę? Otwarci na nowe doświadczenia, zaskakujące zwroty akcji oraz na bohatera, który oczaruje wszystkich charyzmą? Jin Yong napisał nietuzinkową powieść, w której połączył tradycję chin oraz nutę magii i złożył na nasze dłonie "Narodziny bohatera", porywając nas w swoje objęcia od pierwszej do ostatniej strony.

Autora poznałam przy lekturze jednego z jego opowiadań, ale muszę przyznać, że bardzo miło mnie zaskoczył już za sprawą krótkiej formy. Z przyjemnością więc zdecydowałam się na jego książkę licząc, że rozwinie akcje i wyciągnie ją na ponadprzeciętny poziom - dokładnie tak jak zachwalano jego twórczość na zagranicznych forach. I chociaż fantastyka nigdy nie była moją mocną stroną to w tym przypadku całkowicie przepadłam zachwycona rozległym światem oraz panującymi w nich zasadami.

Na początku potrzeba czasu, żeby się we wszystkim odnaleźć. Nazwy są trudne, imiona się mylą, wartości wydają się zupełnie odwrotne niż te znane nam na co dzień. Jednak jeśli już wgryziemy się w temat i zaufamy autorowi to fabuła porwie nas w sam środek obiecujących wydarzeń. Guo Jing wraz z matką uciekają na równiny, by szukać schronienia po śmierci ojca, ale nie jest przekonany o słuszności swojej decyzji gdy z każdej strony wyczuć można widmo zbliżającej się wojny. Guo Jing stanie w obliczu wielkiego wyzwania i tylko jego hart ducha, wielka determinacja pokierują go ku zwycięstwu. Ku potencjalnemu zwycięstwu, bo w tej walce wszystko może się wydarzyć.

Autor zaplanował fabułę od początku do końca, nadał jej sens, konkretne przeznaczenie oraz przemycił ponadczasowe wartości. Stworzył dzieło w pełni świadome, przepełnione akcją, wieloma motywami oraz postaciami wykreowanymi z dbałością o szczegóły: znamy ich historię, pochodzenie, plany oraz marzenia a także ciągnące się za nimi demony przeszłości. Nie jest to łatwa lektura, wymaga skupienia i pełnego zaangażowania ze strony czytelnika, ale odwdzięcza się pięknymi widokami, wciągającą akcją oraz wszechobecnymi dramatami, które kształtują sylwetki bohaterów.

"Narodziny bohatera" to książka inna niż wszystkie, która nie tylko zrywa ze schematami, ale i sprawia, że nasza wyobraźnia pracuję na wysokich obrotach. Walka o władze, miejsce w świecie, starcie wielkich wartości oraz mnogość zasad w żadnym wypadku nie przytłaczają a za to zaskakują, dają do myślenia i pozwalają zapomnieć o wszystkim co dzieje się dookoła nas. Wojownicy, średniowieczne Chiny oraz starcie tytanów - czy można chcieć czegoś więcej?