piątek, 2 maja 2025

"Kariera Nikodema Dyzmy" Tadeusz Dołęga-Mostowicz

 
"Kariera Nikodema Dyzmy" Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Wyd. MG, Str. 368

 

Jedna z najsłynniejszych powieści polskich, w której wykreowany został jeden z najsłynniejszych bohaterów popkultury.  

 

Jest w tej powieści coś wyjątkowego, co od lat wyznacza popkulturowe szlaki. Dorastały na niej pokolenia a dziś - dzięki wznowieniu - na nowo możemy odkrywać prozę Tadeusza Dołęgi-Mostowicza.

Trzeba przyznać, że autor bardzo sprawnie potrafił przedstawiać realia ówczesnych mu czasów za sprawą plastycznych i emocjonalnych opisów. Czytałam wiele jego powieści a każda na swój sposób była zachwycająca oraz otwarta na otoczenie. Najnowsze dzieło również trzeba pochwalić. Mimo codzienności, zwykłej prozy życia poruszanej na pierwszym planie, "Kariera Nikodema Dyzmy" ze strony na stronę nabierała rozpędu, ukazywała pomysłowe perypetie tytułowego bohatera oraz odnosiła się do współczesnych wartości. To wszystko uchwycone w inteligentny, momentami zabawny sposób prowadziło nas ku przygodzie, której nikt nie chciałby zbyt szybko opuszczać.

Nikodem Dyzma zapisał się w świecie kina mocniej niż w literaturze. Szkoda, ponieważ jego książkowe przygody wydają się jeszcze lepsze niż dobrze skrojona ekranizacja. Na szczęście nowe wznowienie być może przyciągnie do siebie czytelników, którzy nie tylko docenią kunszt autora, ale przede wszystkim samą wciągającą fabułę. Na przestrzeni ponad trzystu sześćdziesięciu stron rozkręca się bowiem barwna opowieść o niezwykle charyzmatycznej postaci, prezentująca szereg pomysłowych scen będących zaskakującym zrządzeniem losu. To jednak co spotka Nikodema oraz obrót jego historii musicie poznać sami, sięgając po lekturę, która zdecydowanie warta jest każdej poświęconej jej chwili.

To opowieść o człowieku z którym bez problemu potrafimy się utożsamić. O jego troskach, lękach, wielkich, niespełnionych marzeniach. Dostrzegamy w postaci Nikodema cząstkę nas samych, bowiem autor włożył w jego kreację całą niezbędną, realną drobiazgowość. Gdyby nie wiarygodny przekaz, być może ta książka nie byłaby tak wyjątkowa a jednak trzeba przyznać, że poza wciąż aktualnym wydźwiękiem ma w sobie również sporo uroku, błyskotliwości, scen wpływających na wyobraźnię czytającego. Na drugim planie natomiast czytamy o bezwzględności świata, o politycznych rozgrywkach mających za dużo do powiedzenia, o układach, znajomościach, igraniu z zasadami prawa co napędza całą machinę i daje głównemu bohaterowi jeszcze większe pole popisu.

"Kariera Nikodema Dyzmy" zaprasza do świata, w którym wszystko może się wydarzyć. Popisowy numer Tadeusza Dołęgi-Mostowicza, który odgrywa w wyobraźni czytelnika wyborne sceny, zatrzymując przy sobie inteligencją oraz błyskotliwością. Czas na moment się zatrzymuje, gdy wraz z tytułowym bohaterem przeżywamy kolejne przygody a po zamknięciu ostatniej strony czujemy satysfakcjonujący niedosyt. Dla wszystkich wymagających czytelników - lektura obowiązkowa.

czwartek, 1 maja 2025

"5 grudniów" James Kestrel

 
"5 grudniów" James Kestrel, Tyt. oryg. Five Decembers, Wyd. Rebis, Str. 448

 

"5 grudniów" to niezwykła historia o przetrwaniu wbrew przeciwnościom.  

 

Na początku wydaje się, że czeka nas trudna, złożona powieść dla wybranego grona czytelników. Jednak im więcej stron przerzucimy, tym szybciej rozwieje się to przekonanie, bowiem autor zrobił wszystko, by plastycznym i jasnym przekazem odnaleźć uznanie u każdego, bez względu na literackie upodobania.

Czytając opis z okładki zastanawiałam się na ile będzie miał on pokrycie w rzeczywistości. Nie do końca bowiem daję wiarę tym wszystkim pompatycznym zachwalaniom. W tym przypadku jednak trzeba przyznać, że fabuła obroniła wszystkie założenia, była nietuzinkowa, wielowątkowa, niezwykle emocjonalna oraz w odpowiednich momentach zaskakująca. To kryminał, ale zupełnie nieoczywisty, bazujący na licznych gatunkach połączonych ze sobą w spójną, przedstawiającą konkretny obraz całość. I chyba właśnie dlatego ta książka jest taka dobra, na własnych warunkach przesuwa schematy.

Akcja rozgrywa się w grudniu 1941 roku. Obserwujemy działania Stanów Zjednoczonych postawionych w obliczu wojny oraz niełatwe wyzwanie czekające przed detektywem McGrady, który na Hawajach zmierzy się z zagadką brutalnego zabójstwa. Trudno będzie mu ścigać się z czasem, gdy wszyscy zaczną walczyć o własne terytorium, ale jednocześnie los otworzy przed nim nową drogę, by podążając nią, nabył nowe doświadczenia. 

Fabuła jest pomysłowa, zbudowana z wielu warstw. Odkrycie każdej z nich gwarantuje nieoczekiwane sceny w których zagustuje nasza wyobraźnia. Główny bohater zmierzy się bowiem z wieloma problemami i chociaż wyznacznikiem jego misji będzie odnalezienie mordercy to przeczytamy również o miłości z którą trudno się rozstawać, o wpływie wojny na jednostkę, o podstępnym świecie dyktującym własne warunki a także o kulturze, która wydaje się mieć własne standardy zależnie od miejsca, w którym się znajdujemy. Fabuła niebywała, w pełni przemyślana, inteligentna oraz dyktowana konkretnymi emocjami, więc całość czyta się z rosnącym zainteresowaniem oraz świadomym zaangażowaniem. Więcej było tutaj prozy życia niż kryminału, ale wpływ wojny na prowadzącego śledztwo miał swoje podstawy, więc nie możemy umniejszać żadnemu motywowi - fragmenty, sceny, pojedyncze momenty, to one są tutaj najważniejsze, by w połączeniu tworzyły coś monumentalnego.

"5 grudniów" to hipnotyzująca lektura pełna ukrytych znaczeń. Autor pisze o wyborach, o ich konsekwencjach oraz o kształtowaniu charakteru. Ukazuje los jako ten, który dyktuje własne warunki i ma kluczowy wpływ na jednostkę będącą pomniejszą częścią całego świata. Trudna historia w połączeniu z zagadką kryminalną trzymają czytelnika w swoich objęciach pozostaje w naszej głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony. James Kestrel spisał się na medal, więc jego powieść zdecydowanie Wam polecam.