środa, 18 sierpnia 2021

"Niebezpieczna transakcja" Lara Kos

"Niebezpieczna transakcja" Lara Kos, Wyd. Muza, Str. 352

Tu nie ma miejsca na prawdziwą miłość, jest tylko mroczny biznes.


Erotyk erotykowi równy nie jest, ale zazwyczaj utrzymuje tą samą koncepcję - lekko, namiętnie i niezobowiązująco. Lubię ten gatunek i chętnie sięgam po książki utrzymane w tym stylu w wolne, leniwe popołudnia, ale żeby książka mnie wciągnęła mimo podejmowanych schematów, musi mieć w sobie emocje oraz konkretną fabułę. Niestety w przypadku "Niebezpiecznej transakcji" nie otrzymałam dokładnie tego, czego chciałam.

To książka utrzymana w znanym stylu, erotyk rzucający się w oczy już od pierwszej strony. I właściwie nie miałabym nic przeciwko, gdyby nie tak silne nastawienie autorki na to, by przekonać czytelnika co do zmysłowości i emocjonalności wszystkich scen, bo przełożyło się to na przesadę oraz spore przerysowanie zarówno wydarzeń jak i bohaterów. 

Sandra, główna bohaterka, znudzona swoim życiem rzuca się w wir erotycznych uniesień z seksownym choć tajemniczym biznesmenem. Rezygnuje z wieloletniego związku, zapomina o zdrowym rozsądku i przekonana, że bajkowe łóżkowe ekscesy z poznanym mężczyzną są jej spełnieniem marzeń zamyka oczy na to co ją otacza. Przyznaję, że to bardzo denerwująca bohaterka, która nieźle mnie zmęczyła swoim irracjonalnym oraz lekkomyślnym podejściem do sytuacji. W pewnym momencie zostaje porwana, wystawiona na akcję i licytowana niczym rzecz a w niej nie widać żadnych emocji, wręcz miałam wrażenie, że cała sytuacja nawet się jej podoba mimo jakiś tam narzekań. Mówię więc nie kreacji tej postaci, w ogóle nie polubiłam się z Sandrą i uważam ją za najsłabszy punkt tej lektury.

Z fabułą było lepiej, choć też mam sporo uwag. Coś przynajmniej się działo. Najpierw poznajemy tajemniczego biznesmena, później próbujemy rozgryźć jego sekret. Od początku widać, że coś próbuje ukryć przed dziewczyną a tym samym otwiera się przed nami motyw darknetu, który gdyby autorka przyłożyła się do tego bardziej niż do erotycznego zaślepienia Sandry - coś mogłoby z tego być. Niestety tylko ślizgamy się po temacie, coś tam wiemy, ale nie za wiele a sama historia wydaje się płaska i pozbawiona emocji przez to praktycznie nie czułam się zaangażowana w fabułę.

"Niebezpieczna transakcja" tym razem okazała się dla mnie lekturą nietrafioną. Nie podobała mi się kreacja głównej bohaterki i myślę, że to już pociągnęło za sobą lawinę mojego braku zaangażowania. Słabo przedstawione emocje a czasami nawet ich brak, historia bez konkretnego motywu przewodniego choć z potencjałem do wykorzystania okazała się płaska i za mocno schematyczna. Dlatego wybór pozostawiam Wam - jeśli jesteście ciekawi, spróbujcie! Chętnie poznam Wasze opinie i podzielę się wrażeniami z lektury.

4 komentarze:

  1. Nie odnajdę się w tej książce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio głośno o tej książce. Widziałam jej reklamą na Pudelku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale ostatnio u Ciebie mafiozów. Nie wiem co wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również od czasu do czasu sięgam po erotyki. Zdecydowanie wolę je, niż typowe romanse

    OdpowiedzUsuń