niedziela, 14 lutego 2021

"Lukrecja. Słodkie pożądanie" Anna Kasiuk

 "Lukrecja. Słodkie pożądanie" Anna Kasiuk, Wyd. Czwarta Strona, Str. 320
 

Dawniej się ze mnie śmiali. Dziś tańczą, jak im zagram.

 

Ah ta Anna Kasiuk, kobieta petarda! Do tej pory znana mi jako autorka wspaniałych powieści obyczajowych, po swojej ostatniej lekturze "Poza ringiem" zmieniła bieg swojej kariery i zaczęła poruszać w swoich powieściach także wątki silnie romantyczne. I wychodzi jej to rewelacyjnie.

"Lukrecja" to misz-masz gatunkowy, który wciąga na całego. Lektura bardzo kobieca, zmysłowa i silna jednocześnie stawia na pierwszym planie bohaterkę, która dla wielu z nas może okazać się wzorem do naśladowania. Przynajmniej w jakiejś części. Bo chociaż Lukrecja ma swoje za uszami to jest jedną z tych postaci, których losy śledzi się z zapartym tchem a determinację, by walczyć o swoje nie jeden mógłby jej pozazdrościć.

Fabuła powoli wprowadza nas w historię Lukrecji, dziewczyny, która wraz z wiekiem poznała atuty swojej kobiecości. Kiedyś odrzucana przez rówieśników, niepewna i zakompleksiona, dziś jest chodzącym przykładem zmysłowości. Nic więc dziwnego, że wpada w oko swojemu nowemu szefowi. Tylko on nie wydaje się dla niej ani trochę atrakcyjny. Na szczęście dziewczyna odkrywa tajemnicę, która pozwoli jej wyrwać się spod władzy napastliwego szefa. Tylko czy nieczyste zagrywki nie okażą się dla niej niebezpieczne.

Nie spodziewałam się, że fabuła tej książki aż tak mnie wciągnie. Ogromnie polubiłam Lukrecję i kibicowałam jej przy podejmowaniu decyzji, jednocześnie dziewczyna imponowała mi swoją władzą. Autorka świetnie ujęła jej umiejętność żonglowania kobiecością zależnie od sytuacji a także przejściem z odgrywanej roli do zwykłej, sympatycznej dziewczyny, gdy pojawiał się słodki wątek romantyczny i na pierwszym planie pojawiał się uroczy Arek, współlokator dziewczyny. I choć chciałabym z Wami podzielić się całym ogromem towarzyszących mi emocji to jedyne co mogę, to zachęcić Was ogromnie do lektury, ponieważ to co działo się w drugiej połowie przeszło moje najśmielsze oczekiwania! Był strach, były łzy, było niebezpieczeństwo oraz niepewność co do losów bohaterów, ponieważ autorka z gracją i umiejętnością krążyła pomiędzy różnymi wątkami zamkniętymi w tej fabule.

"Lukrecja. Słodkie pożądanie" to różne oblicza miłości. Tej słodkiej i uroczej oraz tej, która zagraża naszemu życiu. Anna Kasiuk po raz kolejny udowadnia, że w jej rękach drzemie ogromny talent i zaprasza nas w wir nieprzewidywalnej przygody pełnej sprzecznych emocji. Jestem zauroczona jej najnowszą książką i zdecydowanie poproszę o więcej takich historii!

sobota, 13 lutego 2021

"W jednej chwili" Suzanne Redfearn

 "W jednej chwili" Suzanne Redfearn, Tyt. oryg. In An Instant, Wyd. Rebis, Str. 376
 

Przejmująca opowieść o tym, jak kruche jest życie, ale też o tym, jak silne potrafią być nasze więzi i wola przetrwania.

 

Widzicie tą piękną okładkę? Moją uwagę również przyciągnęła, gdy przeglądałam nadchodzące zapowiedzi. Dlatego kiedy tylko wpadła w moje ręce, od razu zabrałam się za lekturę z nadzieją, że szata graficzna dorówna wnętrzu. I nie pomyliłam się.

Suzanne Redfearn sięgnęła po motyw, który bardzo lubię a który w literaturze wciąż jest zbyt rzadko wykorzystywany. A szkoda, ponieważ kryje się w nim potencjał o czym możemy się przekonać czytając właśnie "W jednej chwili". To utrzymana w stylu powieści obyczajowej lektura o zawieszeniu pomiędzy światami, kiedy główna bohaterka otrzymuje możliwość zatrzymania się nad swoim życiem i spojrzenia z dystansem na wszystko co ją otacza.

Szesnastoletnia Finn cieszyła się z wyjazdu na narty, ponieważ mając przy sobie rodzinę i przyjaciół czuła się najszczęśliwsza. Jednak wydarzył się wypadek, ich samochód wypadł z ośnieżonej drogi a sama Finn stanęła w niecodziennej sytuacji. Nie umarła, ale nie była też w pełni żywa. Albo może po prostu nie odeszła w stronę światła? Ciężko mi to ocenić, ponieważ Finn tak usilnie pragnęła wrócić do swoich bliskich, że przez cały czas miałam poczucie, że gdzieś w tle pojawia się iskierka nadziei. Ale nie zdradzę Wam wzruszającego zakończenia - to musicie poznać już koniecznie sami. 

Powieść toczy się powolnym, spokojnym rytmem i nie ma w niej porywającej akcji. Jest jednak przepełniona po brzegi emocjami, rozterkami bohaterów oraz poczuciem "co by było gdyby". Dzięki Finn śledzimy nie tylko jej aktualną sytuację, ale także rodzinę i przyjaciół, którzy na własny sposób zmagają się z tragedią i zachowują się w zakasujący sposób. Czasami nie pomyślałabym, że dany autor będzie gotów posunąć się do takiego czy innego czynu. Dzięki temu powieść stała się głęboka, dojrzała, dała mi do myślenia i tym sposobem pochłonęła mnie na całego.

Spokojna i głęboka, ale absolutnie nie nudna "W jednej chwili" pozwoliła mi z dystansem spojrzeć na życie dzięki sytuacji w obliczu jakiej stanęła Finn. Wiarygodni bohaterowie, szczera i wzruszająca sytuacja a także wiele emocji sprawiły, że przeczytałam tą książkę szybciej niżbym tego chciała, ale przez to mogę tylko napisać, że jest piękna i warta przeczytania przez każdego.