poniedziałek, 2 września 2024

"Miasto demonów" Susan V. Peacock

 
"Miasto demonów" Susan V. Peacock, Wyd. Harper Collins, Str. 288

 

Miasto demonów rozpoczyna serię osadzonych w Stanach Zjednoczonych thrillerów erotycznych. 

 

Lubię literackie wyzwania a wszystko wskazywało na to, że powieść Susan V. Peacock będzie można zaliczyć do takich książek. Z wielką ciekawością sięgnęłam więc po "Miasto demonów" mając nadzieję na historię pełną atrakcji, z napięciem godnym rasowego thrillera. Czy udało się to osiągnąć?

Autorka proponuje nam serię thrillerów erotycznych, których powyższa książka ma być lekturą startową. Pomysł dobry. A jak z wykonaniem? Nie najgorzej, chociaż jestem fanką powieści bardziej rozbudowanych, szczególnie jeśli chodzi o ten gatunek. Tutaj, na niespełna trzystu stronach autorka zmieściła sporo, ale niektóre motywy wypadłyby lepiej, gdyby zostały bardziej rozbudowane. Fabuła od początku miała swój wyrazisty klimat, prowadziła czytelnika przez szereg tajemnic i niedomówień, więc niewielka ilość stron pozostawiła apetyty na więcej. To jednak dobre rozczarowanie, ponieważ zachęca do dalszej przygody z prozą autorki a ta wykazuje się pomysłowością i dobrą ręką zarówno w budowaniu odpowiedniego napięcia jak i przedstawieniu ciekawej sylwetki postaci.

Samantha, znana modelka, niestety nie ma łatwego czasu. Nagabywana w internecie przez namolnego wielbiciela czuje się zagrożona. Stalker nie tylko wysyła jej pełne emocji wiadomości, ale wydaje się obserwować dziewczynę na każdym kroku. Samantha prosi o pomoc zaprzyjaźnionego informatyka, ale jej przyjaciel z dzieciństwa oraz fotograf Matteo również oferują pomocną dłoń. Razem będą ścigać się z czasem, by jak najszybciej odkryć tożsamość tajemniczego stalkera. 

Gdzie w tym wszystkim romans i erotyzm? Na każdym kroku. Od bohaterów aż iskrzy ledwo skrywanym napięciem i wydaje się, że seksualność oraz testosteron napędzają całą akcję. To powieść mocno bazująca na silnych emocjach, koncentrująca się wokół życia głównych bohaterów a dopiero później poszukująca rozwiązania wiszącej w tle tajemnicy. Autorka łączy jednak ze sobą te motywy w ciekawy sposób, przeplata poszukiwania z realizacją własnych celów i pozwala nam rozłożyć sylwetki postaci na czynniki pierwsze, doszukując się połączenia pomiędzy bohaterami i próbując przewidzieć do kogo najbardziej zbliży się Samantha. Zabrakło mi mocniejszego rozbudowania fabuły, dodatkowych elementów akcji, które bardziej by ją uwiarygodniły, ale jeśli patrzeć na fabułę pod kątem romansu a nie thrillera - całość wypadła dobrze.

"Miasto demonów" to ciekawy wstęp do serii, która wydaje się rozwijać w kolejnych tomach. Dziś autorka podsyca naszą ciekawość, pokazuje na co ją stać, ale jednocześnie nie ujawnia wszystkich kart. Mimo to uważam, że powyższa książka zasługuje na uwagę i sprawdzi się idealnie jako czasoumilacz, wpływając na naszą wyobraźnię, relaksując oraz zapraszając do tajemniczej rozgrywki, w której wszystko może się wydarzyć. Na leniwe popołudnie wybór w sam raz!

niedziela, 1 września 2024

"Annie Bot" Sierra Greer

 
"Annie Bot" Sierra Greer, Tyt. oryg. Annie Bot, Wyd. Harper Collins, Str. 304 

 

Annie wyprodukowano tylko w jednym celu — ma być idealną dziewczyną dla swojego właściciela.

 

Czy można stworzyć postać idealną? Czy w dążeniu do realizacji marzeń uda się bohaterom podążać prostą drogą? I czy na pewno są gotowi na konsekwencje swoich działań?   

Sierra Greer napisała powieść na miarę współczesnych czasów. Odwołując się do szerokiego grona odbiorców, pisząc zarówno dla dorosłych jak i tych, którzy w takowe życie wchodzą pokazała szereg problemów z jakimi mierzy się świat a których - wydaje się - przestajemy zauważać. Mowa tutaj o technologii, która w przypadku tej powieści wymyka się z rąk i wystawia bohaterów na ciężką próbę. Historia napisana jest z pomysłem, wymyka się schematom i prowadzi czytelnika przez plastyczny obraz ludzkich zapędów i zachcianek, które nie zawsze powinny być w pełni realizowane. Dobry styl, ciekawa fabuła a także złożona sylwetka postaci przekładają się na intensywne wydarzenia, które mocno dają do myślenia.

Tytułowa Annie została wyprodukowana, by zadowolić swojego właściciela. Miała być robotem idealnym, w pełni spełniającym wszystkie oczekiwania. Annie miała dostosować się do Douga fizycznie i psychicznie, przynosić mu kolację, nosić wyzywające stroje a także budować libido zgodnie z jego potrzebami. Jednak ona się uczy, z każdym dniem czerpie nową wiedzę i co raz bardziej upodabnia się do człowieka. Rozumie emocje, zna wagę tajemnic. Powoli kształtuje swoją osobowość i tym sposobem relacja z Dougiem zaczyna przybierać inny obrót. 

Nie jest to łatwa książka, zmusza do analizy, wyciągania wniosków, subiektywnej interpretacji a także czytania między wierszami. Jest jednak zaskakująco świeża, pomysłowa i wciągająca od pierwszych stron. Bardzo przypadła mi do gustu kreacja tytułowej bohaterki, która zmieniała się na naszych oczach, kształtowała swój charakter, uczyła się być prawdziwym człowiekiem i było w tym wszystkim coś niepokojącego, bowiem budowanie siebie z osoby perfekcyjnej na człowieka pełnego słabości przychodziło Annie zaskakująco łatwo. Doug był dla mnie mniej barwnym bohaterem, zepchniętym na drugi plan mężczyzną wywołującym w bohaterce cały proces, ale jego obecność była w tym wszystkim ważna i to ona prowokowała wszystkie wydarzenia. Czy jednak można nazwać tą powieść romansem? Trudno powiedzieć, ponieważ pewne motywy na to wskazują, ale jednocześnie pełen obraz fabuły jest bardziej rozbudowany i złożony na wiele motywów, w tym mocno opierających się na prozie życia odwołującej się do współczesnych wartości nazbyt szybko pędzącego świata.

"Annie Bot" to lektura, której zdecydowanie warto dać szansę, ale nie polecam czytać jej jako typowej lektury romantycznej. To coś znacznie głębszego, opowieść o wyzwaniach jakie czekają na drodze tego kto zagubił się we własnych słabościach. Sierra Greer pokusiła się o analizę człowieka i zrobiła to zaskakująco dobrze, bazując na silnych emocjach i mocno wpływając na psychikę czytelnika. Przyznaję, że podczas czytania bawiłam się zaskakująco dobrze i mam nadzieję, że Wy również skusicie się na powyższą powieść.