czwartek, 18 sierpnia 2022

"Ze złości" Katarzyna Bonda

"Ze złości" Katarzyna Bonda, Wyd. Muza, Str. 352


Zemsta? Chciwość? Zraniona duma? Nieszczęśliwa miłość? A może po prostu… złość?


Katarzyna Bonda powraca z drugim tomem serii z Jakubem Sobieskim na pierwszym planie a czytelnik zaciera ręce w oczekiwaniu na kolejną przygodę. Jedno jest pewne - autorka nie zwalnia tempa i serwuje nam wyzwania, które na pierwszy rzut oka wydają się niemożliwe do pokonania.

Nie zawsze zgadzam się z pomysłem autorki i przyznaję szczerze, że nie każdą jej powieść lubię, ale powyższa seria miło mnie zaskoczyła i oba tomy w pełni zdobyły moje uznanie. To typowe kryminały połączone głównym bohaterem prowadzącym śledztwo, nastawione na rozwiązanie zagadki, ale i wprowadzające liczne motywy z prywatnego życia, więc nie zabraknie odsłony typowo obyczajowej, dość charakterystycznej dla twórczości Bondy. To jednak składa się na bardziej wiarygodny obraz, pozwalający lepiej zbliżyć się do bohaterów, który przekonuje czytelnika wielowymiarowym podejściem do rozgrywanych wydarzeń.

Detektyw Jakub Sobieski znowu wkracza do akcji, ponieważ ktoś pociągnął za spust i w kasynie Warszawa Royal doszło do tragedii. Sprawa sięga daleko wstecz, ponieważ ma swoje miejsce w przeszłości a dziś, mimo że wydaje się iż dowody zostały już dawno zatarte, wszystko odżywa na nowo. W międzyczasie dowiemy się o prywatnych sprawach Jakuba, jego nowych wyzwaniach i sercowych rozterkach, ale na pierwszym planie wciąż króluje sprawa morderstwa kierowana tłem politycznym, rządzą pieniądza oraz prywatną zemstą. 

Akcja jest spokojna, ale nie nużąca. Co prawda nie gnamy na złamanie karku z zapartym tchem śledząc kolejne wydarzenia, ale kluczymy między faktami, które pobudzają naszą ciekawość, ponieważ bohaterowie ewidentnie mają coś do ukrycia i nabierają wody w usta. Wszechobecna tajemnica towarzyszy nam więc niemal do samego finału a czytelnik może sam wytypować potencjalne rozwiązanie lub wytypować najbardziej podejrzanego co osobiście bardzo sobie cenię w klasycznych kryminałach. Nie ominęła mnie zatem dobra zabawa, poznałam ciekawe postacie i kibicowałam Jakubowi w prywatnym życiu, więc tym razem pomiędzy mną a autorką wszystko zagrało.

"Ze złości" łączy w sobie klasyczne elementy kryminału i powieści obyczajowej, ale to przekłada się na ciekawą treść oraz wiarygodne wydarzenia. Katarzyna Bonda dopieszcza każdy szczegół, pozwala nam wejść w prywatne sprawy bohaterów i jednocześnie kusi tajemnicą sprzed lat, która dopiero dziś doczekała się swojego finału. Jak zatem potoczą się losy dawnych pracowników kasyna? Kto okaże się winny a kto niesłusznie oskarżany? O tym musicie przekonać się sami w kolejnej porcji przygód Jakuba Sobieskiego.

środa, 17 sierpnia 2022

"Gray Man" Mark Greaney

"Gray Man" Mark Greaney, Tyt. oryg. The Gray Man, Wyd. Poradnia K, Str. 408


Jeden z najbardziej oczekiwanych kryminałów 2021 roku!


Nigdy nie odmawiam kryminałom, szczególnie tak dobrze rokującym. "Gray Man" nie bez powodu doczekał się ekranizacji na Netflixie, ponieważ Mark Greaney w swojej powieści postawił na dynamizm, mnóstwo zaskoczeń i jedną z najciekawszych kreacji głównego bohatera jaką przyszło mi poznać w tym gatunku. Zasiadając do lektury nie spodziewałam się, że aż tak bardzo przypadnie mi do gustu a jednak wystarczył pierwszy rozdział, żebym dała się porwać w wir niebanalnie poprowadzonej akcji.

W tej książce nieustannie coś się dzieje. Nawet jeśli autor odpuszcza na moment intensywne wrażenia to i tak w między czasie zasypuje nas konkretnymi informacjami, bo rozeznać się w tym wszystkim potrzeba czasu i odpowiednich detali. Na szczęście Greaney posługuje się plastycznym i lekkim stylem co jest zbawienne dla tak dynamicznej historii, ponieważ nie pozwala nam odczuć ciężaru wrażeń, nie męczy nas natłokiem wiadomości a sprawia, że czujemy się jak uczestniczy tej szaleńczej gry, w pełni świadomi i rozeznani w tym co dzieje się dookoła.

Gray Man pracuje w cieniu i nigdy nie zawodzi. Jest legendą choć ktoś zaczyna podważać jego cel działania. Wszystko przez typowe wartości aktualnego świata, którymi kierują się ludzie na najwyższych szczeblach. Króluje bezwzględność, polityka, rządza pieniądza oraz poczucie bycia najlepszym, więc dla niektórych Court Gentry może być zagrożeniem. Rozpoczyna się więc wyścig z czasem i walka na udowodnienie kto jest lepszy. A przeciwnicy Gray Mana zdecydowanie nie doceniają jego możliwości. To jedna z najciekawszych postaci w tym gatunku, nakreślona z pomysłem i pozwalająca rozłożyć go na czynniki pierwsze a jednak Court wciąż w pewnym stopniu pozostaje dla nas tajemnicą możliwą do odkrywania w kolejnych tomach. Czytelnik czuje, że autor nie odkrył wszystkich kart i w rękawie skrywa kilka solidnych asów, ale to tylko podnosi stawkę i sprawia, że od lektury nie można się oderwać.

Sensacja, kryminał, powieść szpiegowska, dreszczowiec, nawet swojego rodzaju dramat - Mark Greaney żongluje gatunkami, wprowadza liczne motywy, stawia wiele pytań i nie zawsze klaruje odpowiedzi. A jednak lektura wydaje się w pełni przemyślana, nie ma chaosu, nie ma niedopracowanych momentów: wszystko jest na swoim miejscu od kreacji pierwszo- i drugoplanowych, charyzmatycznych bohaterów, przez dynamiczne, miejscami zabawne dialogi stawiające na sarkazm i ironię po emocje, które nieustannie towarzyszyły mi przy czytaniu. To jedna z tych powieści, która znajdzie wielu zwolenników, ponieważ nie jest typowa w żadnym aspekcie a jej wielowymiarowość pozwoli skupić uwagę tych, którzy nawet nie wiedzieli, że podobna treść mogłaby przypaść im do gustu.

"Gray Man" bardzo pozytywnie mnie zaskoczył. Postawiłam standardowo najpierw na powieść, później na ekranizację i uważam, że właśnie tak powinniście rozpocząć przygodę z twórczością Marka Greaney'a. Osobiście już nie mogę doczekać się lektury drugiej części z aż dziesięciotomowego cyklu, który - jak podejrzewam - będzie co raz smaczniejszy. Nie zastanawiajcie się czy to gatunek dla Was, nie analizujcie, nie zakładajcie niczego z góry, po prostu czytajcie! To historia, która zaskakuje na każdym kroku, wciąga bez reszty i w pełni przywiązuje do głównego bohatera. Innymi słowy totalna petarda!