sobota, 19 listopada 2022

"Lśnienie w ciemności" Clive Barker, P. D. Cacek , Ramsey Campbell, Richard Chizmar, Brian Keene, Jack Ketchum, Stephen King, Stewart O'Nan, Edgar Allan Poe, Kevin Quigley, Bev Vincent

"Lśnienie w ciemności" Clive Barker, P. D. Cacek , Ramsey Campbell, Richard Chizmar, Brian Keene, Jack Ketchum, Stephen King, Stewart O'Nan, Edgar Allan Poe, Kevin Quigley, Bev Vincent, Tyt. oryg. Shining in the Dark: Celebrating 20 Years of Lilja's Library, Wyd. Zysk i S-ka, Str. 304


Odważ się wejść do mrocznego świata mistrzów grozy.


Uwielbiam antologie. Jestem ogromną fanką powieści grozy. Widząc pierwszą zapowiedź "Lśnienie w ciemności" wiedziałam, że to będzie lektura dla mnie. Zdecydowałam się więc wkroczyć do mrocznego świata i na własnej skórze przekonać się czy porwie mnie nietuzinkowy klimat i... przepadłam! To jeden z najciekawszych zbiorów w swoim gatunku jakie przyszło mi czytać.

Kolekcja opowiadań grozy powstała w celu uczczenia dwudziestolecia Lilja’s Library (strony internetowej poświęconej Stephenowi Kingowi). Powód dobry jak każdy inny a my otrzymaliśmy naprawdę wysublimowane kąski, które potęgowały napięcie, zaskakiwały na każdym kroku oraz zaskoczyły mrocznym, gęstym, pobudzającym wyobraźnię klimatem. A dla zachęty dodam więcej: wiele z występujących tu opowiadań znajdziecie jedynie w tym zbiorze, ponieważ niektóre powstały na potrzeby książki, niektóre nigdy wcześniej nigdzie nie były publikowane co tworzy tą antologię jedyną w swoim rodzaju.

Wymienione nazwiska przyciągają wzrok. Jack Ketchum, Stephen King, Edgar Allan Poe - przecież to elita! Choćby dla nich warto zajrzeć do wnętrza tej nietuzinkowej lektury a dalej już pójdzie z górki, ponieważ każdy autor wykazał się precyzją, dopracowaniem oraz postawił na masę silnych emocji. Dawkowałam sobie opowiadania jak tylko mogłam, czytałam je swoim stylem tuż przed snem przy mniejszym świetle dla odpowiedniego klimatu, ale muszę przyznać, że ogromnie się wciągnęłam i trudno mi było odkładać historie na później. Mrok charakterystyczny dla literatury grozy, nietypowe zjawiska oraz występujące nadnaturalne sygnały kusiły mnie, by kontynuować tą przygodę wraz z nimi.

Wertowanie stron tych opowiadań to wielka, niekończąca się przygoda i zarazem niekłamana przyjemność. Na całą antologię składają się przeróżne historie, więc każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie a odrębność charakteru fabuł przekłada się również na intensywność wrażeń: jedne opowieści są utrzymane w typowym dla horroru klimacie, inne jedynie podsycają naszą wyobraźnię szeptając potencjalne rozwiązania. Wszędzie czai się jednak mrok, na każdym kroku widać zaangażowanie a całość po prostu imponuje wykonaniem. 

To lekkie historie, które jednak zmuszają do intensywnego myślenia. Nie lada gradka dla miłośników horroru, wielka przyjemność dla tych, którzy stawiają w książkach na odpowiedni klimat. Z dumą stawiam "Lśnienie w ciemności" na półce dostępnej tylko dla moich ulubionych lektur i jednocześnie jestem pewna, że wrócę do tych opowiadań jeszcze nie jeden raz. Trudno mi będzie znaleźć równie imponujący odpowiednik tak angażującej, wpływającej na wyobraźnię lektury, bo wciąż cierpię na za małą ilość antologii, ale jeśli nie macie przekonania do krótkiej formy i obawiacie się, że to nie jest gatunek dla Was koniecznie zdecydujcie się na lekturę a ta całkowicie zmieni Wasze podejście. Gwarantuję! 

piątek, 18 listopada 2022

"Dziś zanucę ci kolędę" Joanna Szarańska

"Dziś zanucę ci kolędę" Joanna Szarańska, Wyd. Czwarta Strona, Str. 360


A jak brzmi Twoja ulubiona kolęda?


Od kilku lat nie wyobrażam sobie Bożego Narodzenia bez książek Joanny Szarańskiej. To zdecydowanie jedna z moich ulubionych autorek, której książki zawsze podnoszą mnie na duchu i uczą być lepszym człowiekiem, ale bez wątpienia króluje ona w tych świątecznych książkach, które przecież skupiają w sobie uniwersalne wartości. "Dziś zanucę ci kolędę" to idealny przykład na to jak autorka pięknie potrafi pisać i jak bacznym jest obserwatorem tego co ją otacza.

Nastrojowa, nostalgiczna, spokojna, ale absolutnie nie nużąca powieść zamknięta jest w dość kameralnym otoczeniu, które więcej powie nam, gdy zdecydujemy się czytać między wierszami. Powieść bardziej obyczajowa aniżeli w jakiś sposób romantyczna, chociaż i to uczucie otrzyma swoje miejsce w pewnym momencie, ale przede wszystkim w fabule chodzi o to, by dostrzec drugiego człowieka, zrozumieć jego potrzeby, oczekiwania czy skrywane marzenia i próbować nieść dobro nawet jeśli napotykamy na swojej drodze same przeciwności. 

Hania nie miała pojęcia jakim cudem dała się wmanewrować w kolędowanie, ale fakt jest taki, że mimo braku talentu oraz wszelkich predyspozycji znalazła się wśród kolędników. Pokonując zasypane śniegiem drogi swojego miasteczka zaczęła jednak rozumieć, że nie śpiew odgrywa tutaj kluczową rolę a niesienie swojego rodzaju pocieszenia dla tych, którzy w okresie świąt Bożego Narodzenia potrzebują go znacznie więcej. Zaglądając do domów Hania odkrywała głęboko skrywane tajemnice i potrzebę rozmowy, nawet z obcym człowiekiem, która oczyszcza i sprawia, że problemy wydają się jakby mniejsze. Oczywiście nie tylko na podróży od domu do domu opiera się ta fabuła, ale ro odkryjecie już sami sięgając po powyższą książkę, ja natomiast mogę Wam zagwarantować, że to cudowna podróż, która zostaje w sercu na długi czas.

Autorka nie byłaby sobą, gdyby nie stworzyła historii ponadczasowej i przesiąkniętej tym co w życiu najważniejsze, ale jednocześnie podjęte wartości nie są ani nachalne, ani wmuszające w czytelnika przyjęcie konkretnej strony. O nie! Tutaj wszystko toczy się własnym torem, pozwala nam samemu rozgryźć trapiące bohaterów rozterki, przełożyć ich problemy na to z czym sami się mierzymy i po prostu zdystansować się od niektórych błahych dylematów. Króluje tutaj proza życia otoczona szczerością, nadzieją czy nawet klimatem zbliżających się świąt, subtelnie dając nam do myślenia, ale przede wszystkim ciesząc z cudownie zaprezentowanej fabuły.

"Dziś zanucę ci kolędę" chwyta za serce. Ogromnie! To cudowna, piękna, szczera w przekazie powieść, która rozkocha w sobie nawet najbardziej nieczułego czytelnika. Joanna Szarańska manewruje pomiędzy licznymi emocjami pokazując jak ważne jest indywidualne życie każdego z nas, jak wielką siłę niesie czyste dobro i jak wiele dobrego może zdziałać zwykła rozmowa. Autorka pokazuje, że warto się zatrzymać, warto rozejrzeć się dookoła, bo być może gdzieś obok nas, na wyciągnięcie ręki jest ktoś, kogo możemy poratować dobrym słowem.