wtorek, 2 lutego 2016

"Żniwa zła" Robert Galbraith

"Żniwa zła" Robert Galbraith, Tyt. oryg. Career of Evil, Wyd. Dolnośląskie, Str. 494

Do tej pory tylko Harlan Coben potrafił wzbudzić we mnie głód wiedzy na temat życia bohaterów swoich kryminałów i zmuszał mnie do wyczekiwania na kolejne książki z serii o Myronie. Bo muszę się przyznać, że chociaż lubię czytać o losach bohaterów kryminałów to bardziej wolę samą zagadkę. Wyjątkiem, tak jak wspomniałam jest Coben. I od dwóch ostatnich tomów Galbraith.

"[...] jeszcze mnie zobaczysz,
dobrze wiesz co to znaczy."

Cormoran Strike i Robin Ellacott to jeden z moich czołowych, ulubionych literackich duetów. On całkowicie pokręcony, zamknięty w sobie, sarkastyczny kiedy trzeba i subtelny kiedy musi, szukający kłopotów i mający specjalizację w rozwiązywaniu spraw niemożliwych do rozwiązania. Ona pewna siebie, konkretna i zdecydowana, nie boi się go za grosz i absolutnie nic nie robi sobie z wielkich demonstracji szefa. Tak właśnie prezentuje się niezastąpiony duet: prywatny detektyw i jego asystentka. Skradli moją niekłamaną sympatię i od pierwszego tomu kibicuję im w poczynaniach jak tylko mogę.

Galbraith czy jak pewnie wiecie Rowling to autor/autorka, która ma wielki warsztat i to wyczuwa się od pierwszych stron. Mało kto potrafi napisać powieść kryminalną zachwycającą każdym, najdrobniejszym elementem, nie wspominając już o dobrej, prywatnej historii głównych bohaterów. A autorka piorunująco dobrze radzi sobie nie tylko z samą kryminalna zagadką, ale właśnie i losem Cormorana i Robin, bo przede wszystkim ich prywatne sprawy intrygują czytelnika. Podobno to najsłabszy tom serii a ja pozwolę sobie się z tym nie zgodzić. Owszem, historia wyróżnia się na tle dwóch pozostałych, ale czy to naprawdę takie złe? Pojawia się więcej elementów gatunku - mocniejsze sceny, brutalniejsze efekty i liczne morderstwa. Zmienia się również nastawienie narratora, który skupia się w większym stopniu na głównych bohaterach i nie mam tutaj na myśli jedynie podstawowych opisów, ale i całą fabułę. Ale o tym musicie przekonać się sami.

Trzeci tom niezachwianie wkracza do świata powieści kryminalnych z mocnym impetem. Kiedy Robin odbiera anonimową przesyłkę nie spodziewa się, że w jej wnętrzu odkryje odciętą kobiecą nogę. Cormoran z kolei wydaje się tym faktem niewzruszony. Razem podejmują się odnalezienia sprawcy, bo najwidoczniej policja w ogóle sobie nie radzi. A w międzyczasie pojawiają się kolejne zatrważające ataki przemocy. I znów pojawia się pytanie: kto będzie szybszy? Cormoran i Robin czy morderca? Nie da się tego przewidzieć, bo Galbraith wprowadza do swojej fabuły mnóstwo ślepych zaułków, niespodziewanych zwrotów akcji i niebanalnych rozwiązań, które nawet nie przyszłyby mi na myśl. Uwielbiam to uczucie, kiedy w każdej historii autorki niemal już wiem kto jest winny, na kogo mogę zrzucić brzemię podejrzanego, a w końcowym rezultacie wiem, że tak naprawdę nie wiem nic. Taki właśnie jest kryminał - dobry i zaskakujący!

"Co w tym dziwnego, że mój umysł płonie?"

"Żniwa zła" czyta się jednym tchem. Z resztą jak każdą powieść autorki. Nie mam pojęcia skąd Galbraith bierze pomysły na fabułę, ale o ile jest ona tak dobra - nie muszę tego wiedzieć. Jestem mile zaskoczona książką dokładnie tak jak dwoma wcześniejszymi tomami. Książki z tego cyklu są inne niż wszystkie: łączą kryminał z powieścią obyczajową, więc mogą się wydawać przydługie, ale to jedynie pozory. Uważam, że to pozycja obowiązkowa dla fanów autorki, ale i dla tych, którzy jeszcze nie rozpoczęli przygody z serią - polecam, choć odsyłam najpierw do pierwszego tomu.

Cykl Cormoran Strike:
Wołanie kukułki | Jedwabnik | Żniwa zła

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskie.

poniedziałek, 1 lutego 2016

"Dziewczyna z ogrodu" Parnaz Foroutan

"Dziewczyna z ogrodu" Parnaz Foroutan, Tyt. oryg. The Girl from the Garden, Wyd. Kobiece, Str. 263

""Nic nie pozostaje", myśli. "Nic nie zostaje poza nami"."

Asher z utęsknieniem wypatruje męskiego potomka, który odziedziczy po nim to co osiągnął. A osiągnął nie mało, zważywszy na fakt, że został głową cenionej rodziny w  Kermanshah. Jego młoda żona Rakhel musi stawić czoła surowej dyscyplinie kobiet i wysokim oczekiwaniom społeczeństwa - jeśli wyda na świat zdrowego syna osiągnie sukces, ale jeśli jej się to nie uda, na zawsze zostanie napiętnowana. Jak żyć w świecie tak okrutnych zasad?

Akcja powieści rozgrywa się w XX-wiecznym Iranie, który prezentuje się w naprawdę zadziwiającej krasie. Przez całą lekturę odczuwałam na sobie surowe prawo tamtejszej społeczności, ale uraczyłam również odrobinę tamtejszego klimatu - słońca i piękna przestrzeni, które wyczuwalnie dodały historii barw. Jednak to nie widoki były tutaj najważniejsze, a bohaterowie, którzy charakteryzowali się różnorodnymi cechami. Rakhel czuje się przyparta do muru, jeśli nie zajdzie w ciąże może zapomnieć o uznaniu rodziny. Jeszcze większa presja pojawia się w momencie, gdy dziewczyna dowiaduje się o tym, że dziecka spodziewa się jej szwagierka. Wówczas bohaterka zmienia się nie do poznania i to jeden z ciekawszych aspektów tej książki - szybka przemiana zahukanej dziewczynki w pewną siebie i gotową do zemsty kobietę, która nie cofnie się przed niczym. Pojawia się chęć zemsty, niepohamowana obsesja bycia na pierwszym miejscu, aż w końcu Rashel objawia się czytelnikowi jako bohaterka bezwzględna, okrutna i zdolna do wszystkiego. Tak zmienia się kobieta, która urodziła się w miejscu, gdzie rządzi chore prawo, a w odnalezieniu się w tym wszystkim nie pomaga jej Asher, mąż, który na domiar złego podejmuje fatalną w skutkach decyzję rozczarowując czytelników i tracąc w ich oczach.

Nie spotkałam się jeszcze z takim stylem pisania. Foroutan prowadzi czytelnika przez swoją historię w niecodzienny sposób. Mimo, że jest to typowa powieść fabularna miejscami miałam wrażenie, że rzeczowa, konkretna relacja wprowadza do powieści odrobinę nauki prowadzącej przez świat przedstawiony. Autorka urodziła się w Iranie i miejsce swoich narodzin przedstawia w pełnej krasie - z całą swoją kulturą, obyczajowością i mentalnością tamtejszej społeczności. Znając to miejsce od podstaw wie która strona jest mniej, a która bardziej korzystna i - co zaskakujące - okazuje tą słabszą stronę Iranu, gdzie kobiety nie są traktowane na równi z mężczyznami, ale nie przeszkadza im to w odczuwaniu skrajnych emocji: od chorej miłości do przerażającej nienawiści i żądzy zemsty.

"Zostaw mnie samą jak wszyscy! Nic nie potrzebuję."

"Dziewczyna z ogrodu" to powieść pełna pasji przepełniającej bohaterów.  Tej dobrej i tej złej. Powieść zaprezentuje przed Wami oblicze kultury, w której panują sztywne zasady. A ich przekroczenie wiąże się z surowymi konsekwencjami. Czy jestem zadowolona z powieści? Zdecydowanie. To intrygująca opowieść o obsesji, która raz mnie intrygowała, raz przerażała. Sięgając po tą książkę musicie naszykować się na wiele sprzecznych emocji, jednak ja - z czystym sumieniem - polecam.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Kobiece.