poniedziałek, 4 marca 2024

"Nie pamiętam cię, córeczko" Danka Braun

"Nie pamiętam cię, córeczko" Danka Braun, Wyd. Prozami, Str. 440

 

Pewnego dnia podczas spaceru w pobliskim lesie Laura spotyka mężczyznę ze snu…

Danka Braun po raz kolejny otwiera przed nami drzwi do emocjonalnego świata i serwuje nam fabułę, w której wszystko może się wydarzyć. Jej przejmująca opowieść porywa od pierwszej strony i pozostaje w naszej głowie na długo po przeczytaniu finału.

Przepadam za twórczością autorki, ponieważ jej historie są niepowtarzalne i silnie bazujące na prawdziwym życiu. Realność scen oraz dobrze dopracowana kreacja bohaterów odgrywają tutaj kluczową rolę, a tuż za nimi pojawiają się skrajne uczucia nieustannie towarzyszące nam podczas przerzucania kolejnych stron. Autorka ma w swoich rękach rewelacyjny warsztat pisarski, który umiejętnie wykorzystuje i łączy z wielką wyobraźnią. Tworzy na bazie powieści obyczajowych i sięga po romans, który nie jest ani przesłodzony, ani przekombinowany, ponieważ fabuła nieustannie bazuje na prozie życia i udowadnia czytelnikom, że los potrafi nas zaskakiwać.

Historia już na wstępie wydaje się tajemnicza a im dalej w opowieść, tym nasza wyobraźnia mocniej pracuje. Nie jesteśmy pewni czy to co podsuwają nam inni bohaterowie jest faktem, czy wymysłem stworzonym na potrzeby chwili. Poznajemy bowiem młodą bohaterkę, która budzi się w szpitalu i nie pamięta nic swojej ze swojej przeszłości. Jedynym źródłem informacji jest pojawiający się mężczyzna, który twierdzi że jest jej mężem i ojcem ich malutkiej córeczki. Laura próbuje dostosować się do nowej rzeczywistości, ale dręczą ją tajemnicze sny, które już niebawem znajdą swoje odzwierciedlenie w prawdziwym życiu. Przez zupełny przypadek spotka mężczyznę który zdradzi jej zaskakującą tajemnicę.

Fabułę czytamy z zawartym tchem, jakbyśmy mieli w swoich dłoniach intensywny thriller a jednak to typowa powieść obyczajowa, w której podstępny los odgrywa kluczową rolę. Intrygi, niedomówienia także niespełnione marzenia biorą górę nad bohaterami, którzy nie do końca są szczerzy z czytelnikiem i samym sobą. Na własną rękę musimy odkrywać karty prawdy i doszukiwać się powiązań pomiędzy postaciami, jednocześnie możemy skupić się na ich złożonej sylwetce psychologicznej, co na pewno lepiej pozwoli nam zrozumieć ich podejmowane decyzje. Autorka pozwoliła nam w pełni zaangażować się w treść, zrozumieć bohaterów oraz stanąć po ich stronie, jednocześnie na własnej skórze przeżywając całą tragedię.

"Nie pamiętam cię, córeczko" to przejmujący i bardzo emocjonalny obraz ludzkiej tragedii, która nigdy nie powinna się wydarzyć. Historia dopracowana, przemyślana, dynamiczna i mocno angażująca czytelnika. Danka Braun po raz kolejny udowodniła wielki talent jaki drzemie w jej dłoniach i jak umiejętnie potrafi przełożyć prozę życia na kartę swoich powieści. Oto literatura obyczajowa, która zdecydowanie zasługuje na słowa pochwały i którą ogromnie Wam polecam. Czytelnik może bez problemu wejść w interakcje z fabułą i samemu spróbować odpowiedzieć na pytania jak postąpiłby na miejscu bohaterów, co jak szybko się przekonacie, wcale nie będzie takie proste.

"The Paper Dolls" Natalia Grzegrzółka

"The Paper Dolls" Natalia Grzegrzółka, Wyd. Jaguar, Str. 440

 

Ostatnią rzeczą, o jakiej marzy Charmaine Wallace, jest nauka w szkole podobnej do Mulberry Heights.

O tym, że życie pisze własne scenariusze przekonała się niejedna bohaterka. Dziś ten sam temat porusza Natalia Grzegrzółka w swoje debiutanckiej powieści i wychodząc przed szereg prezentuje historię, której trudno się oprzeć.

Muszę przyznać, że sięgając po lekturę nie spodziewałam się, że będzie aż tak dobra. Owszem, klimatyczna okładka a także intrygująca zapowiedź podsuwały przypuszczenia, że czeka mnie moc atrakcji, ale szalę pozytywnych emocji przechyliły dopracowanie oraz styl autorki. Natalia Grzegrzółka od początku miała plan na swoją powieść co widocznie realizowała od pierwszej do ostatniej strony i to sprawiło, że jej historia była pełna przygód, barwnych bohaterów a także emocji, które ładnie napędzały wydarzenia.

Nie uciekamy od schematów, które pojawiają się na pierwszym planie, ale są one wykorzystane w intrygujący sposób, nie zanudzając powielaniem szablonów. Poznajemy młodą, silną bohaterkę, która niekoniecznie chce być w miejscu, w którym się znalazła a jednak musi walczyć z przeciwnościami i mierzyć się z konsekwencjami decyzji. Szkoła z internatem miała być kolejnym etapem do osiągnięcia dorosłości, ale zmieniła się w sieć wyzwań i niemożliwych zdarzeń, gdy na szkolnych korytarzach doszło do morderstwa a w tle pojawił się chłopak pełen sprzeczności. W ten sposób na naszych oczach nawiązał się kryminalny romans pełen wątpliwości i ukrytych znaczeń, który wciąga czytelnika w wir przygody, podsuwa mylne tropy i zachęca do interakcji z fabułą.

Gęsty mrok, który pada na całą akcję podsyca atmosferę i dopełnia dzieła. Czytelnik do samego końca nie potrafi przewidzieć, co wydarzy się na kolejnych stronach i właśnie to wydaje się w tych wszystkim najlepsze – nieoczywistość przykryta pozorami, którymi otaczają się bohaterowie. Wszystkie sylwetki postaci są tutaj jedną z podstawowych atrakcji, ponieważ każdy może pochwalić się odrębnym charakterem a w dodatku ewidentnie wielu z nich skrywa więcej niż chce powiedzieć. Pobudza to nasze szare komórki do myślenia i sprawia, że z przyjemnością staramy się wytyczyć winnego całej sytuacji. Z jednej strony śledzimy kryminalny przebieg wydarzeń i wraz główną bohaterką próbujemy rozwiązać zagadkę, z drugiej doszukujemy się wątku romantycznego, który pojawia się niespodziewanie i zmierza w jeszcze mniej nietypowym kierunku: do samego końca bowiem nie wiemy czy faktycznie uczucie pomiędzy bohaterami jest szczere i zbudowane na prawdzie.

Niewiele jest tak dobrze wykonanych debiutów a tutaj wydaje się, że powieść broni się sama. Gdybym nie wiedziała, że to pierwsza odpowiedź Natalii Grzegrzółka nigdy nie powiedziałabym, że dopiero zaczyna swoją literacką karierę. "The Paper Dolls" to historia nietuzinkowa, wciągająca i bogata w skrajne emocje a także tak silnie angażująca czytelnika we wszystko co dzieje się na kartach jej powieści, że śmiało mogę polecić ją każdemu bez względu na wiek czy czytelnicze upodobania. To historia, którą po prostu musicie przeczytać!