wtorek, 5 marca 2024

"Zasada numer pięć" Jessa Wilder

"Zasada numer pięć" Jessa Wilder, Tyt. oryg. Rule Number Five, Wyd. Czwarta Strona, Str. 320

 

Miałam zaplanowane całe życie… dopóki nie spotkałam hokeisty z obsesją na punkcie łamania moich zasad.

Przeczytajmy o dziewczynie, która żyła według własnych zasad. A także o świecie, który bardzo szybko jest zweryfikował. Jesteście gotowi na romans z zaskoczeniami w tle?

Sięgając po powieść Jessy Wilder nie miałam większych oczekiwań. Szukałam romansu, który umili mi leniwe popołudnie i dostarczy dawki odpowiednich emocji a znalazłam coś znacznie lepszego – historię o poszukiwaniu własnego miejsca w świecie, a także o dążeniu do wyznaczonych celów, które i tak najczęściej weryfikowane są przez życie. Autorka postawiła na duży realizm i skupiła się przede wszystkim na kreacji bohaterów, dzięki czemu otrzymujemy wiarygodną historię, z którą bez problemu potrafimy się utożsamić a także z przyjemnością trzymamy kciuki za postacie i kibicujemy im w drodze do osiągnięcia celu.

To romans połączony z prozą życia. Autorka bazowała na motywie powieści obyczajowej, więc nie spodziewajcie się intensywnych miłosnych wrażeń, ale to jednocześnie nie oznacza, że wcale ich tam nie ma. Znajdziemy bowiem nić porozumienia nawiązującą się pomiędzy głównymi bohaterami, kiełkującą powoli, bez większego pośpiechu. Głównej bohaterce nie zależało na zdobyciu wielkiej miłości, ponieważ stawiała na karierę. Nie spodziewała się oczywiście, życie ma dla niej własne plany i że spotka na swojej drodze wspaniałego, czułego i bezinteresownego hokeisty. Rękami broniła się przed związkiem, który powoli otaczał ją z każdej strony i niósł ze sobą poczucie ukojenia oraz bezpieczeństwa.

Dużą przyjemnością było dla mnie przerzucanie kolejnych stron, ponieważ nastawiłam się na lekką i ciepłą opowieść a Jessa Wilder w pełni spełniła moje oczekiwania. Zaserwowała mi ciekawą kreację bohaterów, którzy wydają się wyróżniać spośród tłumu i dążyć do innych celów a jednak znajdują wspólne porozumienie, dzięki czemu powoli kiełkuje między nimi szczere uczucie. Wspaniale się na to patrzyło a jeszcze lepiej odgrywało w wyobraźni, gdy autorka zdecydowała się sięgnąć po wszelkie uczucia tak dobrze przedstawione na kartach całej powieści. Nie jest to co prawda historia, która zmienia świat, ale jako przyjemna opowieść pomiędzy codziennymi obowiązkami sprawdza się lepiej niż dobrze.

"Zasada numer pięć" mówi o ludziach takich samych jak my, którzy gonią za marzeniami i nie zawsze łapią to co założyli na początku. A jednak czują się przy tym dobrze, doświadczają życia, wyciągają wnioski i popełniają własne błędy, by uczyć się na nich i poznawać świat. To sympatyczna historia, lekka jak piórko i idealnie nadająca się jako przerywnik po ciężkim dniu. Naznaczona emocjami, z intrygującymi bohaterami na pierwszym planie, idealnie łącząca się z kubkiem gorącej herbaty w dłoni.

"Do trzech razy śmierć" Jenny Blackhurst

"Do trzech razy śmierć" Jenny Blackhurst, Tyt. oryg. Three Card Murder, Wyd. Albatros, Str. 416

 

Pierwsza powieść detektywistyczna z Tess Fox w roli głównej.

Na pewno każdy z Was ma sprawdzonych autorów, po których powieści sięga w ciemno. Dla mnie bez wątpienia jednym z takich pisarzy jest Jenny Blackhurst, której książki zawsze pozwalają mi oderwać myśli od problemów dnia codziennego i angażują na całego. Nie inaczej było z jej najnowszym tytułem, który okazał się wstępem do bardzo intrygującej serii.

Zacznijmy od styl autorki, który odgrywa tutaj kluczową rolę. Plastyczność przekazu i skrajne emocje otulają nas już od pierwszych stron. Czytelnik jest doskonale zorientowany we wszystkim co dzieje się dookoła a akcja rozwija się powoli, ale konkretnie. Na pierwszym planie stają charyzmatyczne bohaterki, których profil psychologiczny śmiało możemy rozłożyć na czynniki pierwsze a ich zachowanie zawsze zależne jest od tego przez co przeszły w przeszłości. Jenny Blackhurst buduje zatem opowieść opartą na dogłębnej analizie ludzkich zachowań oraz bacznej obserwacji świata, dzięki czemu jej historia jest w pełni wiarygodna, dopracowana oraz idąca w charyzmatyczny szlif kryminału, który kusi zaskakującym zakończeniem.

Czytamy o dwóch przyrodnich siostrach, które stanęły po różnych stronach barykady. Jedna próbuje rozwiązać tajemnicze morderstwo, druga wydaje się jedyną podejrzaną. A jednak niespodziewanie w pewnym momencie będą musiały podjąć ryzyko wzajemnej współpracy, gdy okaże się, że morderca skrupulatnie sięga po kolejne ofiary i wydaje się czerpać inspiracje z przeszłości sióstr. Tess i Sarah wplątane w sieci zawiłych nieporozumień będą nie tylko musiały odpowiedzieć na pytania związane z ich prywatnym życiem, ale i ścigać się z czasem, aby uchwycić tego kto bawi się z nimi w morderczą grę. Autorka sięgnie po wiele ciekawych motywów zależnych od ludzkiej osobowości i pokaże w jak zaskakujący sposób los kreuje życie dwóch bohaterów pochodzących z tej samej rodziny.

Na pierwszym planie staje zagadka kryminalna, która wydaje się w klasyczny sposób prowadzić nas przez wzloty i upadki poszukiwań winnego. Z drugiej jednak strony dostrzegamy, że jest to pewien smaczek związany z fabularnym twistem, ale to dopiero okaże się w drugiej połowie. Nie zrażajcie się zatem powoli rozwijającą się fabułą, ponieważ jest to znak rozpoznawczy Jenny Blackhurst – całą swoją fabułę planuje od początku, wprowadza czytelnika w konkretne szczegóły i dopieszcza tło wydarzeń, by rozwinąć skrzydła w drugiej części, bawiąc się niedopowiedzeniami, wprowadzając nas w puste korytarze i ostatecznie z przytupem przedstawiając finał, jakiego nikt się nie spodziewał. Tak oto maluje się właśnie ta powieść, pełna sprzeczności i dobrej kryminalnej zabawy, która pozwala nam na równi zagłębić się w zagadkę oraz poznać postacie nietuzinkowe i przyciągające naszą uwagę.

"Do trzech razy śmierć" to kolejna udana powieść Jenny Blackhurst, która zadowoli nawet najbardziej wymagającego czytelnika. Pozwala oderwać myśli, pobudza naszą wyobraźnię i bawi się emocjami, których w tej historii jest więcej niż można było się spodziewać. Dobrze dopracowana zagadka kryminalna a także warte bliższego przeanalizowania profile psychologiczne bohaterów prowadzą nas przez opowieść, w której wszystko może się wydarzyć. Jeśli szukacie więc kryminału przy którym codzienne obowiązki przestają mieć znaczenie – o to idealna propozycja dla Was.