wtorek, 20 marca 2018

"Wszystko przed nami" Samantha Young

"Wszystko przed nami" Samantha Young, Tyt. oryg. Play On, Wyd. Burda Książki, Str. 420

"Potrzebowałam takiego wyjątkowego dnia. Dnia, w którym mogłabym odetchnąć swobodnie i głęboko. Tylko jednego dnia."

Samantha Young to moje ostanie odkrycie. Przyciągnęły mnie do jej twórczości piękne okładki a zatrzymała emocjonująca fabuła oparta na gatunku obyczajowo-romantycznym. Byłam pewna, że nowa książki autorki, "Wszystko przed nami" będzie strzałem w dziesiątkę i - nie pomyliłam się.

Nora O’Brien przenosi się z Indiany do Szkocji w pogoni za marzeniami. Przepełniona nadzieją i wiarą w lepsze jutro nie boi się zaryzykować. Niestety lata mijają a dziewczyna dostrzega, że pogoń za marzeniami okazała się straconym czasem. Trudno winić ją za rozczarowanie jakie pojawia się w jej głowie każdego dnia i trudno nie zrozumieć jej wewnętrznych rozterek, ponieważ bardzo łatwo można utożsamić się z główną bohaterką. Nora zderzyła się z ponurą rzeczywistością nie przez swoje błędy, a przez zwykłą niesprawiedliwość losu, dlatego czytelnik niemal od pierwszych stron trzyma kciuki w nadziei, że uda się jej odnaleźć upragnione szczęście.

Dzieje się to za sprawą pojawienia kilka lat starszego producenta muzycznego, Aidana Lennox'a - Szkota, który bardzo szybko roztapia nie tylko serce głównej bohaterki, ale i czytelniczki o romantycznej duszy. To mężczyzna pewny siebie i czarujący, ale nie w sposób natarczywy a charyzmatyczny. Idealnie pasuje do Nory, która mimo odmienności charakterów szybko znajduje z Aidanem wspólny język. I to jest jej ratunkiem: wyzwolenie od monotonni dnia przez naturalną namiętność łączącą tą dwójkę, wzajemne zrozumienie i milczenie, które czasami jest najlepszym lekarstwem. To wielki atut autorki - potrafi kreować bardzo wiarygodnych bohaterów z krwi i kości, którzy dzielą się z czytelnikiem swoimi lękami i troskami, jednocześnie udowadniając że zwykły człowiek ma prawo walczyć o własne szczęście.

Jednak jest też coś, w czym Samantha Young jest bardzo dobra - nie kreuje błahych romansów bez znaczenia. Wir namiętności rodzący się między bohaterami nie jest ostateczną rozgrywką a jedynie początkiem do dalszych zmian. Także w tym przypadku nie było inaczej. Gdy Aidan po raz kolejny otrzymuje cios od życia robi najgorszą rzecz z możliwych - znika, zostawiając Norę samą. Chciałoby się narzekać na taką niesprawiedliwość i bohatera, który w mgnieniu oka traci sympatię czytelnika, ale nie ma na to czasu - ucieczka Aidana jest dla Nory bodźcem do podniesienia się na własne nogi i to ona skupia na sobie całą uwagę. Jej determinacja i siła stanowią potwierdzenie, że jeśli tylko zapragniemy: jesteśmy w stanie przenosić mury. Gniew i złość są bodźcem do działania, który okazuje się zaskakująco skuteczny i popycha główną bohaterkę ku realizacji własnych marzeń dzięki czemu studia w końcu przestają być barierą nie do przebicia. Jednak ponowne pojawienie się Aidana na nowo burzy stabilny świat Nory. I wypowiada jej wojnę... Dlaczego? O tym musicie przekonać się sami.

"Wszystko przed nami" to powieść, która idealnie oddaje urok twórczości Samanthy Young. Burzliwy romans, który pobudza nasze zmysły przeplatany jest historią o sile i determinacji. Dzięki temu książka wychodzi z utartych ram schematyczności i przekazuje swoim czytelnikom coś bardzo ważnego - że miłość, nie ważne jak wielka, nie może nas zaślepić. Czyta się z lekkością i wielkim zaangażowaniem, ponieważ historia wciąga już od pierwszych stron. Emocjonująca i pewna siebie - oto przepis na sukces Samanthy Young.

poniedziałek, 19 marca 2018

"Mad & Bad" Robert Muchamore

"Mad & Bad" Robert Muchamore, Tyt. oryg. Rock War, Wyd. Jaguar, Str. 400

"Ty nigdy mnie nie wspierasz!"

Show biznes to ciężki orzech do zgryzienia. Nigdy nie wiadomo czy samo szczęście przysłuży się w spełnieniu marzeń lub czy ciężka praca pozwoli wzbić się na wyżyny. Bohaterowie najnowszej powieści Roberta Muchamore otrzymali szansę osobiście przekonać się jak to jest w świecie wielkich osobowości.

Fabuła to typowe podejście do powieści młodzieżowej, w której młodzi bohaterowie próbują własnych sił w dorosłym życiu. Łączy ich jedno - pasja do muzyki, dzięki której potrafią inaczej patrzeć na świat. Wszystko rozpoczyna się od Rock War - reality show umożliwiającego karierę początkującym muzykom. Jednak droga do programu wcale nie jest łatwa. Poza eliminacjami bohaterów czeka wiele wyzwań, które być może otworzą im drogę na szczyt.

Chociaż wydaje się, że fabuła jest błaha i monotematyczna - to tylko złudzenie. Muzyka zawsze będzie jednym z moich ulubionych tematów przewodnich, szczególnie gdy jest on napisany z takim pomysłem i zaangażowaniem. Autor w wir wielkiej muzycznej przygody rzucił trójkę bohaterów, którzy w dużej mierze skupili na sobie całą uwagę pozostawiając odniesienia do reality show w tyle, jedynie jako tło współgrające z pasją młodych postaci. Tak właśnie poznałam Jaya, Summer i Dylana - bohaterów połączonych nie tylko motywacją do działania, ale i podejściem do świata czy aktualnych problemów. Jay uciekał od wielkiej rodziny w ramiona zespołu, który niósł ukojenie. Summer wychowywana przez babcię w wyniku nieoczekiwanego zwrotu akcji odkryła, że muzyka jest tym co przynosi jej szczęście. Dylan miał pieniądze i perspektywy na przyszłość. Nie spodziewał się, że to wszystko może być tak ulotne. Mimo, że pochodzą z różnych środowisk przyciągają uwagę czytelnika bardziej niż można by przypuszczać swoimi wiarygodnymi postawami. Autor spisał się na medal powołując do życia bohaterów pozbawionych idealizacji, którzy jak każdy z nas popełniają błędy i marzą tylko o tym, by podążać za głosem swojego serca. Jednak droga na szczyt jest trudna i bolesna, przez co czytelnik niemal od początku trzyma za nich kciuki z nadzieją, że być może uda im się sięgnąć do gwiazd.

To co wyróżnia tą powieść na tle innych to wielowymiarowość. Fabuła nie tylko opowiada historię trójki różnych osobowości dążących do jednego celu, ale bierze na tapetę również ich życie poza pasją. Robert Muchamore z dużą porcją emocji przekazał czytelnikowi środowiska w jakich dorastali bohaterowie i stworzył ich historie od samego początku, bogate w szczegóły i nie przerysowane - przez co bardzo łatwo zrozumieć motywacje całej trójki i ich wewnętrzne przekonania. Jednak nie tylko główni bohaterowie mają coś do powiedzenia, ponieważ mnogość drugoplanowych postaci zaskakuje dopracowaniem i zaangażowaniem ze strony autora w to co pozornie bez znaczenia - tworzy całą historię. 

Trzy perspektywy spojrzenia na rozgrywane wydarzenia to nic w porównaniu z barwnymi wydarzeniami od których nie sposób się oderwać. "Mad & Bad" to miłe zaskoczenie wśród powieści dla młodzieży, ponieważ poważny temat potraktowany został z humorem i dystansem jednocześnie nie ograniczając napływu emocji. Jednak to co najważniejsze to podejście do muzyki - nie błaha interpretacja motywu bez większego znaczenia, a pełnokrwista historia trzech kapel. Można łatwo wychwycić pasję bijącą od bohaterów i szczerość w tym co robią co nieustannie mnie zachwycało. Oto przepis na sukces powieści młodzieżowej: z rozumem i pomysłem. Bez schematów.