czwartek, 17 października 2019

Przedpremierowo: "Anonimowa dziewczyna" Sarah Pekkanen, Greer Hendricks

"Anonimowa dziewczyna" Sarah Pekkanen, Greer Hendricks, Tyt. oryg. An Anonymous Girl, Wyd. Zysk i S-ka, Str. 448
PREMIERA: 22 października 2019r.

Uwikłana w sieci podstępnych oszustw i zazdrości, dziewczyna szybko się przekonuje, że niektóre obsesje bywają zabójcze... 

To miał być łatwy zarobek. Czysty zysk. Nikt nie spodziewał się, że jedna błędnie podjęta decyzja zaważy na życiu i bezpieczeństwie.

Duet dwóch fantastycznych autorek Sarah Pekkanen oraz Greer Hendricks powraca w nowym thrillerze psychologicznym! Długo czekałam, miałam wielkie oczekiwania (w końcu to mój ulubiony gatunek) i w myślach miałam odwołanie do "Żona między nami" tego samego duetu, czyli książki zaskakującej, pomysłowej i bardzo wciągające. Wszystkie moje nadzieje zostały spełnione już na wstępie, gdy po zaledwie kliku stronach wciągnęłam się w rozgrywaną akcję tak, że nie odłożyłam książki do półki jej nie skończyłam.

A fabuła ma potencjał, w dodatku w pełni wykorzystany. Silny motyw psychologiczny, który podjęły autorki miesza nam w głowach, zaskakuje, zmusza do intensywnego myślenia i wielokrotnie zderza nas z murem niewiedzy. Wiele razy przyłapywałam się na tym, że moje teorie co do dalszej akcji nie miały żadnego pokrycia, gdy autorki raz za razem zmieniały front, kluczyły, ingerowały w rozgrywkę między dwójką tajemniczych narratorów. Cała zabawa okazała się fantastycznym ćwiczeniem dla mojego umysłu oraz przygodą, której na pewno szybko nie zapomnę.

Wszystko zaczęło się niewinnie, od podsłuchanej rozmowy i zbyt szybko podjętej decyzji. Jessica Farris zgłosiła się do wzięcia udziału w padaniach psychologicznych dla pieniędzy, nie łudziła się że cokolwiek więcej na tym zyska. Jednak tajemnicza doktor Shields prowadząca badania zmusiła dziewczynę do większego zaangażowania. Początkowo prosiła jedynie o odpowiedzi na kilka pytań, ale gdy te stawały się co raz bardziej intymne i sugerujące, że Shields zna przedmiot swoich badań znacznie bardziej niż ktokolwiek przypuszczał, zaczyna robić się niebezpiecznie.

Natarczywe i dogłębne pytania zaczynają mącić w umyśle Jessiki. Główna bohaterka do tej pory silna, świadoma i pewna swego nagle zaczyna wątpić we wszystko co ją otacza. Sesje zmieniają się w wyzwania, które należy wykonać a główna bohaterka czuje się w potrzasku, gdy ktoś zaczyna jej mówić jak ma się zachowywać czy ubierać. Wpada więc w paranoję a czytelnik wraz z nią, bo sam już nie jest pewny o co tak naprawdę chodzi w tych badaniach.

To co wyróżnia tą historię to świetny klimat grozy, niepewności, strachu. Nic nie jest tu takie jakie wydaje się na pierwszy rzut oka, każdy ruch, słowo, spojrzenie ma ukryte znaczenie. Podczas czytania mój umysł działał na najwyższych obrotach a ja byłam zachwycona wyzwaniem z jakim przyszło mi się zmierzyć. Autorki stanęły na wysokości zadania i stworzyły podstęp pełen oszustw i emocji od których ciężko się oderwać.

"Anonimowa dziewczyna" to lektura obowiązkowa dla każdego, kto lubi historie przepełnione wrażeniami. Na pewno szybko nie zapomnę tej książki a jedyne czego żałuję to faktu, że cała zagadka już za mną. Świetnie napisana, dobrze skonstruowana, z dwiema silnymi bohaterkami opowieść była dla mnie wyzwaniem na kilka długich godzin. Uwielbiam, gdy mogę w pełni zaangażować się w czytaną książkę a w tym przypadku śmiało mogę stwierdzić, że czułam się jak jeden z bohaterów. Zdecydowanie polecam - każdemu!

środa, 16 października 2019

"Pan Doubler zaczyna od nowa" Seni Glaister

"Pan Doubler zaczyna od nowa" Seni Glaister, Tyt. oryg. Mr Doubler Begins Again, Wyd. HarperCollins, Str. 416

Ciepła, zaprawiona nutą nostalgii i dyskretnego humoru opowieść o przyjaźni, dobroci i o tym, że nigdy nie jest za późno na zmiany. 
A gdyby tak wywrócić swoje życie do góry nogami i nie oglądać się na innych? Zacząć żyć z pasją i porzucić poczucie, że nikomu na nas nie zależy?

Seni Glaister zaskoczyła mnie swoją powieścią. Ogromnie! Przyznam szczerze, że właściwie nie miałam wobec niej większych oczekiwań, ot pomyślałam sobie, że przeczytam i zapomnę. Nic nie wskazywało, że ta historia wywróci moje życie a tak właśnie się stało. Znacie te lektury, po zakończeniu których kompletnie nie wiecie co powiedzieć i wydaje się, że żadna inna książka nigdy im nie dorówna? To właśnie przeżyłam z "Pan Doubler zaczyna od nowa". Absurdalna zapowiedź fabuły zmieniła się w moją prywatną przygodę życia do której - tego jestem pewna - jeszcze wiele razy powrócę.

Tytułowy pan Doubler postanowił zająć się hodowlą. Miał zmienić świat, zdobywać nagrody, zaskakiwać wszystkich dookoła. W końcu kto jak kto, ale on o ziemniakach wie dosłownie wszystko. I rozmawia z nimi znacznie częściej niż z własnymi dziećmi. Dlatego z zapałem i entuzjazmem objaśnia swoje plany gospodyni, pani Millwood. Ona jednak sprowadza go na ziemię. Okazuje się, że jest ciężko chora i musi trafić do szpitala. Dlatego pan Doubler postanawia dotrzymać jej towarzystwa, choćby telefonicznie i codziennie odbywają rozmowy, które otwierają mężczyźnie oczy na świat i ludzi.

Mi również wiele pomogły te rozmowy telefoniczne. Chociaż byłam niemym bohaterem tej powieści ogromnie zżyłam się z obiema postaciami i pan Doubler już od pierwszych stron skradł moje serce. Podziwiałam go za walkę, widziałam jak smuci się brakiem zainteresowania ze strony własnych dzieci i jak zaczął szukać sobie zajęcia, by zrekompensować samotność. Od razu poczułam tą indywidualną lawinę emocji spadającą na głównego bohatera i to sprawiło, że historia stała mi się bliższa. Poczułam więź także z panią Millwood, kobietą wspaniałą i zaskakującą ogromem życiowej mądrości. Nie poddała się mimo choroby, wpłynęła na drugiego człowieka i nieświadomie także na czytelników, którzy będą pamiętać o jej radach przez wiele lat.

Dzięki tylu emocjom zamkniętym w tej historii czuję, że jest ona nie tylko kameralna, ale i bardzo prywatna. Mądra, dojrzała, świadoma i poprowadzona w subtelnym kierunku dobrego humoru zaskakuje motywacją do działania oraz nauką, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Autorka pisze lekko, nie sięga po kwiecisty styl czy ubarwienia, tylko konkretnie (choć pięknie) prowadzi nas przez swoją opowieść. O przyjaźni, o życiu, o marzeniach w cudownym stylu.

Pozostaję pod urokiem powieści Seni Glaister i mam nadzieję, że Wy również dacie się namówić. To jedna z tych niepozornych książek, obok których łatwo przejść obojętnie. Zapewniam jednak, że "Pan Doubler zaczyna od nowa" to w każdym aspekcie wyjątkowa i dojrzała historia przy której można spędzić kilka wspaniałych godzin. Przeczytajcie, poznajcie losy człowieka, który odważył się na zmiany a później zainspirujcie się jego losami. Wzruszenia gwarantowane!