niedziela, 19 marca 2023

"Wszystkie wady Klary i jej jedna zaleta" Piotr Borlik

"Wszystkie wady Klary i jej jedna zaleta" Piotr Borlik, Wyd. Czwarta Strona, Str. 304


Poznaj Klarę, jej wszystkie wady oraz jedną zaletę.


Piotr Borlik znany mi jest z kryminalnej strony, więc nie do końca byłam pewna czy sprawdzi się w obyczajowej formie. Doceniam jednak jego twórczość oraz pomysły na prowadzone fabuły, więc z ciekawością sięgnęłam po "Wszystkie wady Klary i jej jedna zaleta". W końcu to co nowe i nietypowe kusi najbardziej a przyznaję, że autor w rezultacie bardzo miło mnie zaskoczył.

Autor porusza ważny temat, który w życiu codziennym traktowany jest po macoszemu. Ile razy słyszymy o kryzysie wieku średniego wyłącznie w prześmiewczej formie? A to bywa czasami naprawdę poważny motyw, który zazwyczaj przemilczamy uważając, że czegoś nam nie wypada. Borlik jednak otwarcie i w prostych słowach pisze o tym, że życie nie zawsze musi być takie jakie chcemy żeby było, ale też przypomina, że za popełnione błędny musimy brać pełną odpowiedzialność. 

Tytułowa Klara to bohaterka po trzydziestce, która właśnie zdała sobie sprawę, że życie przecieka jej między palcami a ona nie zdążyła go nawet zakosztować. Pozornie ma wszystko, kochającego męża, synów, ale wewnątrz czuje, że czegoś jej brakuje. Pewnego dnia podejmuje błędną decyzję i stawia pod znakiem zapytania wszystko co wcześniej zbudowała. Czy zrobi krok w nieznane i porzuci swoje aktualne życie? A może zrozumie, że nie wszystko musi być idealne, żeby być spełnionym i szczęśliwym?

To nie jest smutna powieść, ale miejscami robiło się nostalgicznie. Autor bardzo dobrze poradził sobie z kobiecym punktem widzenia a nawet dał mi pewnymi kwestiami trochę do myślenia. Klara to ciekawa postać, nietuzinkowa, której sytuacja łatwa jest do zrozumienia a występujące problemy były typowe dla prozy życia. W historii obyczajowej pełnej emocji, ponadczasowych wartości a także istotnych kwestii moralnych Borlik poradził sobie wzorowo i udowodnił, że mężczyzna wcale nie jest obojętny na kobiece dylematy. Nie obyło się również bez lżejszych momentów przywołujących na twarzy uśmiech, więc przygotujcie się na lekturę dedykowaną każdemu.

"Wszystkie wady Klary i jej jedna zaleta" to idealna propozycja do poczytania w dzień kiedy mamy ochotę odciąć się od wszystkiego. Z bohaterką łatwo można się utożsamić a wydarzenia bazują na pełnej wiarygodności, więc całość czyta się z rosnącą przyjemnością. Bardzo się cieszę, że autor wyszedł poza swój pierwszy gatunek, ponieważ pokazał, że jest wszechstronnie uzdolniony.

sobota, 18 marca 2023

"Klucz Sary" Tatiana de Rosnay

"Klucz Sary" Tatiana de Rosnay, Tyt. oryg. Sarah's Key, Wyd. Albatros, Str. 352


Miała na imię Sara i tylko dziesięć lat.


Niektóre powieści są na tyle cenne, że nie możemy o nich zapominać. Powstają więc wznowienia ku przypomnieniu tego co najważniejsze. Tatiana de Rosnay również doczekała się tego zaszczytu i to nie bez powodu, ponieważ "Klucz Sary" to jedna z najpiękniejszych powieści jakie czytałam. Niestety również naznaczona bólem przeszłości, ale i o tym nie wolno nam zapomnieć.

To dobry moment na to, by odświeżyć sobie lekturę lub zmierzyć się z twórczością autorki pierwszy raz. To historia, która dojrzewa wraz z czytelnikiem, za każdym razem zdradzając nowe sekrety i prezentując nowe wartości, historia trudna, pełna skrajnych, również ciężkich emocji. Napisana jednak w sposób przystępny, od razu trafiający do czytającego, z wielowymiarowymi sylwetkami bohaterów na pierwszym planie. Warto wczytać się również w to co napisane pomiędzy wierszami, ponieważ Rosnay wychodzi poza granice tego co widoczne gołym okiem i dyktuje nam opowieść pisaną mnóstwem uczuć.

Czytamy o losach tytułowej Sary, zaledwie dziesięcioletniej dziewczynki, która pewnej lipcowej nocy 1942 roku musiała bardzo szybko dorosnąć. Wraz z rodziną, tak jak wszyscy Żydzi, trafiła na paryski stadion kolarski Vel d’Hiv. Myślała, że szybko wróci, więc ukryła swojego braciszka w specjalnym schowku. I tak zaczyna się tragiczna opowieść, którą po pięćdziesięciu latach zdecyduje się odświeżyć dziennikarka Julia Jarmond nie wiedząc jakie demony uwolni rozgrzebując przeszłość.

Połączenie tego co było kiedyś z analizą współczesnych wydarzeń mocno wpływa na naszą wyobraźnię. Wraz z bohaterką odkrywamy nowe fakty, doszukujemy się prywatnych informacji na temat rodziny Sary i z każdą kolejną stroną czujemy dreszcz przerażenia na myśl, że to wszystko mogło wydarzyć się naprawdę. Wielu Żydów już tamtej pamiętnej nocy stało się anonimowych, więc tym ważniejsze są podobne historia, szczególnie napisane w tak przejmujący, dający do myślenia sposób. Nie jest to opowieść łatwa i na pewno nie na jeden wieczór, ale za to niezwykle istotna i ukazująca ogrom ludzkiego okrucieństwa.

"Klucz Sary" wywoła wiele łez wzruszenia, więc przed rozpoczęciem lektury polecam zaopatrzyć się w zapas chusteczek. Powieść przejmująca, zapadająca w pamięć na długi czas a jednocześnie napisana zwykłą prozą życia. Realność wydarzeń przyspiesza bicie serca a strach lipcowej nocy ma miejsce również w sercu czytającego, więc możecie być pewni, że nawet po zamknięciu ostatniej strony nie zapomnicie przesłania, które skierowała w naszą stronę Tatiana de Rosnay.